Zaloguj

Federacja Anarchistyczna

Jesteś tu: Start / Sekcje FA /
A+ R A-
FA Wrocław

FA Wrocław

FA Wrocław jest nieformalnym zrzeszeniem osób zainteresowanych anarchizmem, działaniem antypaństwowym i antykapitalistycznym. Naszym celem jest szerzenie idei anarchizmu, anarchistycznych wartości oraz sposobów organizacji, a także stawianie oporu wobec niesprawiedliwości fundowanej społeczeństwu przez państwową machinę biurokratyczną, prawo i kapitalizm. Wspieramy każdą walkę z przejawami nierówności, będącej nieodłączną częścią wszystkich systemów hierarchicznych. Dążymy do modelu społeczeństwa bezpaństwowego, opierającego się na dobrowolnych, samorządnych stowarzyszeniach.

Więcej o nas możesz przeczytać na naszej stronie: KLIK

Adres witryny: www.wolnywroclaw.pl E-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

1 Maja zorganizowaliśmy demonstrację pierwszomajową, mającą upamiętnić walkę XIX-wiecznego ruchu pracowniczego. Chcieliśmy tym również zaznaczyć, że święto pracy ma anarchistyczne korzenie. Pod hasłem “pracownicy zjednoczeni są niezwyciężeni” w ok. 200 osób przeszliśmy przez Wrocław świętując nasz dzień, dzień ludzi pracy. Agitowaliśmy za samorządnością w zakładach pracy, samoorganizacją pracowników w celu polepszenia swego bytu materialnego, solidarnością międzyludzką. Demonstracja odbyła się w ramach anarchistycznej majówki, podczas której odbył się również poprzedzający manifestację ogólnopolski kongres anarchistyczny Kongresono. Po wydarzeniu w Centrum Reanimacji Kultury Jacek Zawadzki wystawił spektakl “Moskwa-Pietuszki”, a po nim działacze Związku Syndykalistów Polski nakreślili zainteresowanym jak skutecznie prowadzić walkę w miejscu pracy. Późnym wieczorem odbył się koncert wieńczący program całej majówki.

Zaproszenie na demonstrację
„Po co 1 maja?”. Przemówienie z demonstracji pierwszomajowej we Wrocławiu
„Walka klasowa, nie narodowa!”. Przemówienie z demonstracji pierwszomajowej we Wrocławiu
Strona kongresu anarchistycznego Kongresono

Relacja TVP Wrocław

Więcej filmów można znaleźć na stronie wydarzenia. Fotorelacja znajduje się na stronie wrocławskiej sekcji Federacji Anarchistycznej.


Kongresono odbyło się w tym roku we Wrocławiu w dniach 29-30 kwietnia. Fotorelację można zobaczyć na stronie kongresono.bzzz.net. W najbliższym czasie na stronie kongresu zostaną opublikowane także nagrania z niektórych wykładów oraz dyskusji.

Ważne pytania w pierwszy dzień Kongresono

Za nami pierwszy dzień anarchistycznej majówki we Wrocławiu. Podczas sobotnich spotkań w ramach Kongresono odbyło się kilka ciekawych dyskusji, wysłuchaliśmy pouczających prelekcji, uczestniczyliśmy w warsztatach o cyberbezpieczeństwie. Miło było spotkać załogantów z całej Polski i osoby zainteresowane tematyką anarchizmu i ruchów wolnościowych. Mamy nadzieję że równie ciekawie będzie w niedzielę.

Na początku Kongresono Tymek Onyszkiewicz przypomniał poprzednie edycje Kongresono, które odbyły się w 2013 i 2015 r. w Warszawie. — Chcieliśmy coś zrobić, bo mieliśmy wrażenie, że w Warszawie nic się nie dzieje. Kontrkultura zanikła. Rewolucji nikt nie chce. Chcieliśmy zrobić kongres, który zaszczepi idee i będzie okazją do wzajemnego poznania się i nowej organizacji środowiska — powiedział Tymek.

Anarchosyndykalizm nie jest nową socjaldemokracją

Xavier Woliński przedstawił historię syndykalizmu, anarchosyndykalizmu i relacji tego nurtu anarchistycznego z partiami socjaldemokratycznymi. — We francuskim ruchu robotniczym różnego rodzaju sekty partyjne socjalistyczne zwalczały się nawzajem. Ta walka przenosiła się do ruchu robotniczego i pojawiło się zagrożenie, że ruch się podzieli. Kiedy zaangażowali się anarchiści udało się powstrzymać te podziały i zachować jedność. Ruch robotniczy.osłabł w 1914 r. kiedy znaczna jego część zaangażowała się w wojnę i zdradziła swe ideały. W momencie wybuchu wojny wszystkie partie socjalistyczne zagłosowały za narodowymi egoizmami i porzuciły internacjonalizm. — powiedział Xavier.

Po powstaniu ZSRR lewica podzieliła się na komunistyczną i socjaldemokratyczną i ten podział odbił się niekorzystnie na ruchu robotniczym. Syndykalizm jako jedyny był w opozycji do liberalno - demokratycznej struktury i partii politycznych zarówno komunistycznych jak i socjalistycznych.— Syndykaliści uważali, że zmiany nie można narzucić przez władzę jak chcą partie. W idei tej związki zawodowe mają dużą rolę, zajmują się organizacją gospodarki, edukacji i zabezpieczeń społecznych. Stało w Hiszpanii po rewolucji w 1936 gdzie państwo się załamało i w to miejsce weszła CNT. To zadziałało — zauważył Xavier.

Po II Wojnie Światowej Międzynarodówka i komunizm się załamały. W państwach zachodnich uznano natomiast, że władza nie jest w stanie załagodzić skutków kapitalizmu. Nie było wiary w to co nazywamy socjaldemokracją, w to że nastąpi zmiana systemu. Socjaldemokracja się zdegenerowała. W 1959 niemiecka SPD usunęła socjalizm ze swojego programu. W latach 90-tych uznano, że liberalizm wygrał i nie ma sensu mówić o gospodarce. Pogląd ten poddano krytyce dopiero po wybuchu kryzysu w 2008 r. kiedy okazało się, że wolny rynek nie jest doskonały.

Anarchosyndykaliści odrzucają pogląd że sprawiedliwość społeczną można zbudować poprzez prawo — My mówimy że trzeba walczyć w miejscu pracy, każde małe zwycięstwo pracowników jest ćwiczeniem w rewolucji. To daje nadzieję ludziom, którzy myślą że są w najgorszym dnie i nie da się poprawić ich sytuacji. Rolą związku zawodowego jest wspieranie pracowników. Ja widzę siebie jako towarzysza walki a nie jako mentora. Naszą rolą jest podnosić poziom walki klasowej aż do zniesienia systemu. Nie da się osiągnąć sprawiedliwości w ramach systemu — stwierdził Xavier.

Edukacja wolna od przymusu

Ewa i Alex opowiedzieli czym jest edukacja wolnościowa. Prawo pozwala wykonywać obowiązek szkolny poza państwową szkołą. Dzięki temu można realizować idee edukacji demokratycznej i wolnościowej. Pojęcie edukacji wolnościowej odnosi się głównie do nauczania domowego, ale elementy edukacji wolnościowej realizowane są też w szkołach eksperymentalnych i niepublicznych. Alternatywna edukacja jest coraz bardziej popularna. Ewa przedstawiła najczęściej praktykowane formy edukacji wolnościowej jak pedagogika Montesorii czy szkoły waldorfskie.

— Dla edukatora wolnościowego dużo większą satysfakcją jest jeśli wychowanek zostanie szczęśliwym sprzątaczem niż nieszczęśliwym profesorem. To pokazuje jaka jest różnica między klasyczną edukacją a nauczaniem wolnościowym. Przymus państwowej edukacji jest źródłem przemocy, którą stosują też nauczyciele, którzy lubią władzę, a władza deprawuje. Represja którą stosuje szkoła nie powstrzymuje przemocy między uczniami ale ją wzmacnia — stwierdził Alex.

Szkoła łamie jedno z podstawowych praw człowieka jakim jest prawo do przemieszczania się. Edukacja wolnościowa wykorzystuje swobodę ruchu i zabawy by zachęcić dzieci do samoedukowania. — Nie można powiedzieć że dzięki demokratycznej edukacji dzieci nauczą się więcej, ale można powiedzieć że oszczędzimy im części cierpienia. Prowadzimy do upodmiotowienia dzieci — powiedział Alex.

Wolnościowa czy sprawiedliwa?

Jak zauważyli uczestnicy spotkania edukacja wolnościowa obecnie dostępna jest dla nielicznych dzieci, zazwyczaj z bogatych rodzin. W ten sposób edukacja wolnościowa przyczynia się do wzmacniania nierówności społecznej. Problemem jest też finansowanie. Szkoły prywatne dostępne są dla zamożnych rodzin. Z kolei szkoły wolnościowe nie pobierające opłat cierpią z powodu niedofinansowania, co skutkuje rotacją kadr i szukaniem oszczędności niekiedy na wynagrodzeniach nauczycieli. Zdaniem Ewy i Alex jest to jedna z wad systemu. Bez zmiany systemu jedyne co możemy robić to maksymalnie upowszechniać nauczanie wolnościowe.

— Im więcej będzie uczniów będzie w edukacji wolnościowej tym większa będzie świadomość istnienia takiej możliwości i będzie się to upowszechniać. Więcej rodziców i nauczycieli będzie wybierało tę drogę. W ten sposób edukacja ta stanie się bardziej egalitarna. Ja jestem za tworzeniem szkół nie przez rodziców, czy kolektywy anarchistyczne, ale przez samych uczniów, którzy zwłaszcza na poziomie szkoły średniej potrafią to zrobić — powiedziała Ewa.

Ludzie przeciw myśliwym

Kawka z koalicji „Wrocławianie i Poznaniacy przeciw myśliwym” wyjaśnił jak wyglądają blokady polowań i dlaczego powinniśmy włączać się w takie inicjatywy. Myślistwo powoduje wiele szkód w przyrodzie, a myśliwi są wpływowym lobby, które ma duże poparcie wśród elit władzy i biznesu. Polowania oprócz oczywistej krzywdy dla przyrody są zagrożeniem dla mieszkańców wsi i przedmieść, co wzbudza coraz większy ich sprzeciw.

— Wydaje mi się, że większość Polaków ma dość myśliwych, którzy czują się bezkarni, a za sprawą nowego ministra środowiska Szyszki maja coraz więcej przywilejów. Coraz więcej ludzi włącza się w protesty przeciw myśliwym, co powoduje że mają one mniej charakteru anarchistycznego. Włączają się w to różni ludzie. Jako anarchiści musimy włączać się w te protesty, bo rezygnując z zajmowania się tematem polowań nie docieramy do wielu ludzi, np. mieszkańców wsi i przedmieść. Ponad to jest to tematyka, która jest bardziej przystępna — powiedział Kawka.

Mówi się że Food not Bombs jest bramą do anarchizmu, która aktywizuje nowych ludzi w ruch. Inicjatywa ta przyciąga nowe osoby, które chcą działać to często zaczynają od tej inicjatywy, która również przyciąga. Tak samo się dzieje z ruchami przeciwników myśliwych.

— Nowi ludzie dostrzegają że działamy skutecznie, że jesteśmy zorganizowani i odnosimy sukcesy. Udaje się nam zablokować działania. Dla wielu ludzi jest to pierwsza styczność z anarchistami i pozwala im przełamań złe stereotypy anarchisty. Problemem naszego ruchu jest fakt, że w dużym stopniu odeszliśmy od zielonego anarchizmu. O ile kilkanaście lat temu było sporo działań w nurcie ekoanarchizmu to dziś nie ma takich akcji jak w latach 90-tych. Tymczasem patrząc na to jakiego mamy ministra środowiska, jakie kolejne ustawy są wprowadzane to powinniśmy działać. Nie bronimy Puszczy Białowieskiej, a moglibyśmy tam dużo ugrać, podobnie jak na blokadach budowy kopalń odkrywkowych. Ludzie już buntują się przeciw takim inwestycjom. Możemy im pomóc, bo jeśli tego nie zrobimy to zrobią to nacjonaliści — powiedział Łukasz

Anarchizm zmienił chińskie społeczeństwo

Michał Bogusz opowiedział o historii chińskiego ruchu anarchistycznego. Jednym z problemów studiowania historii chińskiego anarchizmu jest brak chińskich opracowań. Jedynymi źródłami są oryginalne teksty anarchistów i nieliczne prace pisane przez badaczy zachodnich. Chiński anarchizm oprócz inspiracji filozofią anarchistyczną Zachodu i Rosji (głównie Kropotkina) czerpie dużo z taoizmu i buddyzmu. Taoiści krytykowali feudalny porządek i arystokrację. Ideałem dla nich były rolnicze kolektywy. Byli przeciwnikami narzucania autorytetu siłą i głosili powrót do naturalnego porządku rzeczy, którego zaprzeczeniem była władza. Jednym z filozofów na których powołują się anarchiści w Chinach był Yang Zhou, który z taoizmu przeszedł do naturalizmu i ateizmu. Był zwolennikiem solidarności i pomocy wzajemnej, które jego zdaniem są w interesie jednostki.

Do najważniejszych chińskich organizacji anarchistycznych należały Chińska Korporacja Zabójców działająca w latach 1907 - 1911 oraz Stowarzyszenie Wyższej Moralności. Chińscy anarchiści opracowali program „Praca i Studia” która opłacała chińskim studentom edukację głównie w dziedzinach przyrodniczych i ścisłych. Uczestnicy tego programu założyli pierwszą fabrykę tofu w Europie, dzięki czemu produkt ten spopularyzowano na Zachodzie. Anarchiści chińscy spopularyzowali również w Państwie Środka język esperanto a także idee równouprawnienia kobiet. Kobiety odegrały istotną rolę w tym ruchu zwłaszcza po 1911 r. Anarchiści odegrali też dużą rolę w stworzeniu nowej literatury pisanej mówionym językiem chińskim, w przeciwieństwie do klasycznego chińskiego, którym posługiwały się elity i który był niezrozumiały dla większości Chińczyków. Anarchiści wprowadzili również do chińskiej kultury idee demokratyczne i egalitarne oraz mieli wpływ na przeorientowanie chińskiej kultury z patrzenia w przeszłość na myślenie o przyszłości. Ruch anarchistyczny w Chinach został zniszczony przez komunistów i nacjonalistów po 1937. Działacze anarchistyczni byli poddawani brutalnym represjom, większość z nich zamordowano.

Współczesny ruch anarchistyczny w Chinach nie nawiązuje do historii sprzed II Wojny Światowej ale do ruchów w krajach zachodnich. W Chinach aktywne są nieliczne studenckie grupy anarchistyczne oraz ruch anarchosyndykalistyczny, który działa w głębokiej konspiracji i organizuje protesty robotników.

Frekwencja pierwszego dnia Kongresono dopisała i mamy nadzieję że w niedziele będzie jeszcze więcej uczestników spotkań.

W drugi dzień Kongresono rozmawialiśmy o taktyce anarchistów

Wczoraj odbył się drugi dzień Kongresono, i koncerty na Wagenburgu i CRK. Frekwencja jak i pogoda nam dopisała. Odbyło się wiele ważnych dyskusji, których wspólnym wątkiem była taktyka działań ruchu anarchistycznego.

Daniel Komarzyca zaczął od postawienia tezy, że skrajna lewica gra wg scenariusza napisanego przez kapitalistów. Jego zdaniem libertarianizm pierwotnie był jednym z nurtów anarchizmu. Libertarianie byli za absolutną wolnością we wszelkich sferach i byli przeciwni liberalizmowi, który stał się autorytaryzm przez system kapitalistyczny. W latach 40-tych dzięki konsolidacji prawicy i wsparciu finansowemu ze strony fundacji powiązanych z kapitalistycznymi oligarchami wypromowano libertarianizm jako ruch odrzucający równość ekonomiczną i głoszących wiarę w wolny rynek. Nazwa „libertarianizm” została następnie zawłaszczona przez prawicę.

— Wolnościowość trzeba odzyskać, bo wolność to wartość ceniona przez ludzi, a większość definicji wolności nie jest właściwa. Warto odzyskać to słowo póki można. Tak zwani libertarianie nie dysponują jeszcze dużą wartością dyskursywną poza tym obiektywne fakty wskazują, że nie mają racji — powiedział Daniel.

Anarchizm źle się kojarzy, co jest wynikiem propagandy mediów i szkoły. Anarchia kojarzy się z chaosem i nieporządkiem. — Jeżeli się mówi „anarchiści” to kojarzy się to z terrorystami. Tak władza zmieniła konotację słowa. Jeżeli przeciętnej osobie mówimy, że jesteśmy anarchistami to powoduje uprzedzenia. Z tego powodu chciałbym zasugerować zmianę języka — dodał Daniel.

Ruch anarchistyczny dużo uwagi skupia na zwalczaniu tak zwanych anarchokapitalistów, tymczasem jest to margines. W pracy Rothbarda „O nową wolność. Manifest libertariański” anarchokapitalizm niemal nie został wspomniany. Anarchokapitaliści uważają się błędnie za następców anarchoindywidualistów. Tymczasem anarchoindywidualizm domagał się uspołecznienia stosunków pracy i był przeciwko kapitalizmowi.

Zdaniem Tymka Onyszkiewicza ruch anarchistyczny powinien trzymać się słowa „anarchizm” i swoim działaniem pokazywać na czym polega ta ideologia i obalać mity propagowane przez media. — Jedną z naszych powinności jest to by cierpliwie tłumaczyć by pokazać, że anarchizm to nie chaos — skomentował Tymek.

Z kolei według Xaviera Wolińskiego warto promować pojęcie „ruch wolnościowy” ale tez nie trzeba wstydzić się skojarzeń anarchizmu z chaosem. — Wśród strajkujących listonoszy wrocławskich pojawiło się hasło „zróbmy rozpierdol! Zaprośmy kiboli i anarchistów”. Ludzie potrzebują poczucia mocy a anarchiści z tym się kojarzą i to trzeba wykorzystać by zbudować pozytywny wizerunek ruchu — skomentował Xavier.

Daniel uważa, że należy odebrać słowo wolność prawicy i nazywać ją mianem „własnościowców”. Słowo „wolność” przyciąga młodych ludzi, którzy buntują się przeciw urzędom, podatkom i autorytetom. Należy pokazać, że prawicowa idea to nie wolność tylko własność i forma zniewolenia. Prawica ma wielu specjalistów od marketingu i socjotechniki i nie można oddać im pola.

Wolne oprogramowanie ideą polityczną

Sasza z Warszawskiej Federacji Anarchistycznej przedstawił ideę wolnego oprogramowania, które jest jednym z najlepszych przykładów praktycznej realizacji idei anarchizmu. Pierwotnie kod źródłowy był otwarty. W latach 80-tych pojawiły się firmy handlujące oprogramowaniem o zamkniętym kodzie. Oprogramowanie to jest płatne i obwarowane licznymi restrykcjami ograniczającymi możliwości wykorzystania i kopiowania go. W reakcji na te tendencje powstał ruch wolnego oprogramowania.

— Wolne oprogramowanie to idea polityczna. To protest przeciw korporacjom i pokazanie, że można tworzyć oprogramowanie bez udziału prywatnych korporacji. To coś więcej niż oprogramowanie o otwartym kodzie, z czego także korzystają firmy. W wolnym oprogramowaniu wiemy co jest w kodzie, wiemy jak ten program działa i co wysyła na zewnątrz. Daje to bezpieczeństwo, gdyż nie można zawrzeć w nim np. modułów szpiegujących użytkownika — zauważył Sasza.

Krzysztof Wesołowski opowiedział o działaniach anarchistycznego kolektywu programistycznego. Jedna z inicjatyw jest portal Wolnościowiec. Portal zbiera informacje z różnych stron anarchistycznych w sposób zautomatyzowany. Automat potrafi pobierać też informacje z profili społecznościowych i odsiewać treści reklamowe czy inny spam. Grupa informatyczna chce wspierać ruch wolnościowy poprzez oferowanie narzędzi programistycznych ułatwiających promowanie idei.

— Wczoraj odezwała się osoba, której nie znam i która zaoferował swoją pomoc i dała nam kawałek napisanego kodu. Widać, że pomysł kolektywnego tworzenia oprogramowania się podoba i potrafi przyciągnąć ludzi — powiedział Krzysztof.
Z kolei Sasza zwrócił uwagę na zagrożenia jakie niesie mechanizacja. — Automatyzacja jest często przedstawiana jako sposób na wyzwolenie. Zapomina się jednak, że dopóki środki produkcji czyli maszyny będą własnością kapitalistów, dopóty automatyzacja będzie kolejną formą zniewolenia. Naszym celem ma być również uspołecznienie maszyn — skomentował Sasza.

Anarchizm w świetle teorii poststrukturalnej

Marek opisał schematy opresji i oporu w świetle poststrukturalistycznej teorii władzy, którą rozwinięto pod wpływem wydarzeń studenckich w maju 1968. Był to okres aktywizacji ruchów mniejszościowych. Jak się okazuje mniejszości mogą przejmować przywileje większości np. rasizm wśród białych homoseksualistów. Jak wskazał Foucault współczesna polityka wykorzystuje manipulowanie tożsamościami. Postpolityka to odchodzenie od postulatów politycznych do sporów o drobne rzeczy. Innym przejawem widocznym we współczesnej władzy jest biopolityka która zarządza procesami życia i wykorzystuje techniki takie jak dehumanizacja, straszenie chorobami roznoszonymi przez obcych. Zdaniem Marka insurekcjonizm jest nurtem anarchizmu, który zbliżony jest do poststrukturalistycznej teorii polityki. Emma Goldman wyprzedzała swoje czasy w kontekście odchodzenia od tożsamości. Insurekcjonizm jest nurtem, który bardziej skupia się na zadawaniu pytań niż szukaniu odpowiedzi.

Marek skrytykował też perspektywę humanistyczną, która stawia człowieka w centrum— Humanizm nie jest zawsze pozytywną ideologią, bo zakłada cechy wspólne wszystkim ludziom, a taki np. racjonalizm był źródłem ludobójstwa. Humanizm wyklucza perspektywę środowiskową i stał się czymś w rodzaju bożka, któremu nadano pozytywny wydźwięk. — powiedział Marek.

Przebudzenie antyfaszyzmu w USA

W USA pojawia się coraz więcej grup antify i zaczynają się coraz odważniej sprzeciwiać grupom alt-rigt, który jest formą „upudrowania faszyzmu”. Ruch alt-right wszedł do mainstreamu i dopuszczony do telewizji dzięki zmianie retoryki.

— Obecnie nacjonalista to nie gość, który ma łysą głowę i swastyki bo jest przypałowy. Pojawił się alt-right, który jest upudrowaniem faszyzmu, homofobii i mizoginii. Oni głoszą ze mają wolność słowa i dzięki temu promują faszyzm. Po drugie bazują na retoryce antyimigranckiej i tzw. „zagłady białej rasy”. Alt-right wziął się z kultury forów internetowych, gdzie fajnie było pożartować z zagłady Bośniaków czy memów z Hitlerem — zauważył KM.

Alt-right duży nacisk kładzie na wizerunek. To nazizm który ładnie wygląda i można pokazywać go w mediach. Alt-right posiada też nurt pseudoantykapitalistyczny docierający do klasy robotniczej. Pojawienie się tego ruchu zmobilizowało anarchistów i antyfaszystów. W USA nie ma ruchu anarchistycznego takiego jak obecnie w Europie. W USA powstało jednak w ostatnich latach dużo grup antyfaszystowskich.

—Od roku mobilizował się ruch anarchistyczny. Otwarcie pisali o tym co robią i o swoich błędach i sukcesach. Rozpropagowało to ruch i przyciągnęło wiele osób. Faszyzm w wersji light spotkał się z oporem. Trump spowodował, że anarchizm się odrodził Wcześniej antyfaszyzm był czymś w rodzaju grup rekonstrukcyjnych. Dziś działa tam silny czarny blok. Troszkę można powiedzieć im gorzej tym lepiej. Im bardziej władza zaciska śrubę tym silniejszy opór. Dzieje się to też w Europie.

W USA odbywa się ostry spór na lewicy o to czy ważniejsza jest perspektywa walki klas czy tożsamości. Pojawia się ruch alt-left który domaga się powrotu do korzeni lewicy czyli walki klas i odrzucenie tematów feministycznych, LGBT i podobnych. Nie wszyscy jednak zgadzają się na porzucenie tych wątków, co jest przyczynkiem do kolejnych dyskusji o to czym powinni się zajmować anarchiści.

Łukasz Piżmak

Zebraliśmy się tutaj, by wyrazić swój sprzeciw wobec władzy – władzy, której ordynarna i przemocowa polityka stara się obedrzeć kobiety z ich fundamentalych praw. Władzy, która uosabia się nie tylko w postaci polityków, ale też kościoła katolickiego oraz kapitalizmu.
Od miesięcy widzimy narastającą agresję państwa, który kolejnymi ustawami chce zepchnąć kobiety do roli wyłącznie biologicznej i podporządkowanej patriachalnemu systemowi. Warunki są dyktowane przez instytucje kościoła i przekuwane w pseudopolityczny ton, który przejął narrację w mediach. To kościół chce odebrać nam godność, odbierając nam wolność wyboru – zarówno w kwestii aborcji, jak i antykoncepcji. Państwo jednocześnie uderza w rodziny – odmawiając im pomocy w finansowaniu zabiegów in vitro, marginalizując kwestię przemocy domowej i ustalając jedyny słuszny schemat rodziny.

Od najmłodszych lat dzieciom narzuca się narodowokatolicką edukację, obrzydzenie do własnych ciał i seksualności, nienawiść do osób homo- i transeksualnych. Edukacja seksualna praktycznie nie istnieje, a jeśli już, przemawia ona takim właśnie językiem.

Sprzeciwiamy się działaniom tej instytucji, która jest synonimem hipokryzji, demagogii oraz nienawiści.

Władza, której przeznaczeniem nie jest „służba obywatelom”, ale ochrona własnych interesów oraz podporządkowanie i zastraszenie społeczeństwa, sprzyja tej narracji. Zasypując kolejnymi projektami ustaw i nowelizacji odbiera kobietom człowieczeństwo, fundamentalne prawo do decydowania o sobie i swoim ciele. Nie możemy dopuścić, by przeczono albo w jakikolwiek sposób zaniżano naszą zdolność do myślenia, podejmowania decyzji lub stawiania oporu. Dlatego pokazujemy swoją solidarność i siłę.

Władza nie nienawdzi tylko kobiet – władza nienawidzi wszystkich ludzi, którzy walczą o swoją wolność i którzy ujawniają brutalność jej postępowania. Zawsze będzie próbowała nas zniewolić i zawsze będzie próbowała odebrać nam głos. Społeczeństwo oparte na hierarchii, kapitalizmie i religijnym fundametalizmie – to społeczeństwo oparte na strachu i poczuciu winy, posłuszne i nieświadome swojej siły.

Dlatego dzisiaj znów wyszłyśmy na ulice, by wspólnie powiedzieć NIE – nie dla prób przejęcia kontroli nad naszym życiem i naszymi wyborami. Nie dla systemu, który przelewa falę nienawiści na jakąkolwiek grupę społeczną, by skłócić ze sobą społeczeństwo. Występujemy przeciwko nietolerancji, hierarchizacji i przeciwko państwu.

http://wolnywroclaw.pl/relacje/manifa-2017/

Zapraszamy do Wrocławia w długi weekend kwietniowo-majowy.

 

W ciągu trzech dni (29.04-01.05) w naszym mieście odbędzie się seria wydarzeń, mających na celu promowanie idei anarchistycznych. Będziemy rozmawiać na temat teorii i sposobów praktyki anarchistycznej. Dążymy do umocnienia więzi i wymiany doświadczeń wewnątrz ruchu wolnościowego.

 

Pierwsze dwa dni skupią się na III Kongresie Anarchistycznym KONGRESONO. Jego celem jest stworzenie przestrzeni dla spotkań w jak najszerszym gronie, dyskusji na nurtujące nas tematy, zaprezentowanie idei anarchistycznych, odniesienie się do aktualnej sytuacji politycznej oraz problemów ruchu i zastanowienie się nad przyszłością naszych działań, ich celami, skutkami i możliwościami aktywizmu.
 
Trzeciego dnia spotykamy się wspólnie na demonstracji pracowniczej. Wracamy do tradycji pierwszomajowej, która, mimo że w Polsce kojarzy się głównie z okresem PRL, jest o wiele starsza. Odwołujemy się do tradycji ruchów pracowniczych, walczących o ośmiogodzinny dzień pracy, prawo do zwolnień lekarskich, etc. Mimo że od kiedy zaczęliśmy walkę o te podstawowe prawa minęło przeszło sto lat, dziś nadal są nam wydzierane. Będziemy manifestować naszą pracowniczą dumę, agitować za samoorganizacją oraz samorządnością w zakładach pracy. W najbliższym czasie opublikujemy oficjalne zaproszenie na wrocławski Dzień Ludzi Pracy.

 

Aktualne informacje na temat wydarzenia można znaleźć na stronie www.wolnywroclaw.pl/majowka

Wyspa Słodowa jest nasza

23 maja 2016 r. | Dział: Dokumenty

„Kultura jest ostatnim bastionem broniącym się przed grabieżą kapitalizmu ” - powiedział kiedyś Janek Sowa w wywiadzie dla anarchistów z poznańskiego Rozbratu. Tej tezy chcieli bronić wrocławscy aktywiści z grupy inicjatywnej Wyspa Słodowa 7, ratując historyczną kamienicę przed prywatyzacją. Udało im się to, gdy w 2015 roku prezydent Rafał Dutkiewicz wycofał kamienicę z procesu sprzedaży, jednocześnie zapewniając, że zostanie ona udostępniona mieszkańcom miasta. Rozpoczął się interesujący proces Labortorium Partycypacji, w którym Grupa Inicjatywna przygotowała koncepcję zagospodarowania kamienicy na cele społeczno-kulturalne. Praca (podczas której doszło do takich sytuacji, jak nazwanie aktywistów „Małpami z brzytwą” przez Szymona Sikorskiego z portalu miejskiego) trwała prawie 2 lata. Pomimo wielu ustępstw ze strony Grupy (np. sformalizowanie działań jako stowarzyszenie – ponieważ samorząd nie potrafi współpracować z grupami oddolnymi bez charakteru prawnego), samorząd wrocławski rozpisał konkurs na operatora kamienicy, po czym stwierdził, że nikt z kandydatów nie uzyskał wystarczającej liczby punktów i kamienicy nie odda w zarządzanie nikomu!
Zakończył się proces partycypacji. Być może niektórzy jeszcze wierzą, że da się do tego procesu powrócić, zaangażować jeszcze więcej ludzi, mieć jeszcze więcej koncepcji, dostać jeszcze więcej poparcia instytucjonalnego (bo przecież poparcie Akademii Sztuk Pięknych oraz Politechniki to za mało), działać więcej, dłużej, bardziej.
Ale przecież kapitału społecznego, stanowiącego o realnym rozwoju społeczności, nie sposób wytworzyć odgórnie – administracyjnie. Kultura powinna być wolna od dyktatu władzy i pieniądza. Jak widać, nie da się jej tworzyć w porozumieniu z samorządem, dla którego ważniejsze są jednorazowe akcje ESK, pokazy i fajerwerki (tfu...lasery) niż tworzenie stałych miejsc inkubujących kreatywność i twórczość samych mieszkańców. Wrocław okazał się nie Stolicą Kultury, lecz Stolicą Festiwali – Rafał Dutkiewicz traktuje kulturę instrumentalnie, jest dla niego jedynie magnesem na turystów i ma znaczenie czysto PRowe.

Mamy dość mydlenia oczu, mamy dość ignorowania aktywistów w naszym mieście. To nie oni dostają pieniądze, ale to oni nadzorują, bronią i słuchają mieszkańców. Nie tylko w kwestiach kultury ale także społecznych, lokatorskich, edukacyjnych. Przede wszystkim to aktywiści są mieszkańcami Wrocławia i gdy jako jedyni rozmawiali z byłymi lokatorami kamienicy, publikowali dokumenty związane z kamienicą w internecie, gdy zbierali na ulicach podpisy i pomysły na działalność Wyspy, gdy organizowali otwarte dla każdego spotkania, to samorządowcy potraktowali ich jak problem, który trzeba przeczekać. Nie zauważyli jednak, że są pewne granice ignorancji.

Jako anarchiści i anarchistki zjednoczone w Federacji Anarchistycznej wyrażamy nasze poparcie dla Grupy Inicjatywnej Wyspa Słodowa 7. Domy w ręce mieszkańców – nie urzędników!

Każdego dnia, kiedy policja i inne służby mundurowe brutalnie udowadniają swoją wyższość, musimy protestować. Nie ma i nie będzie zgody na przemoc aparatu opresji. Nigdy nie odwrócimy głowy, gdy tak jak teraz we Wrocławiu, człowiek zostaje brutalnie zamordowany przez policjantów. W świetle prawa, licząc na zapomnienie i brak uwagi społeczeństwa, mordercy z komisariatu Stare Miasto czują się świetnie. Co myśleli uderzając po raz kolejny, łamiąc nos i dusząc niewinnego człowieka?

Igor Stachowiak miał tylko 25 lat, sobotnią noc spędził ze znajomymi. Nic szczególnego. Tragedia rozpoczęła się o godzinie 6 rano na wrocławskim Rynku. Patrol, interwencja, kajdanki i strzał z paralizatora. O godzinie 8.20 już w komisariacie stwierdzono zgon. Rodzina o śmierci Igora została poinformowana po 6 godzinach. Setki takich spraw automatycznie jest wyciszanych. Zawsze znajdzie się uzasadnienie dla użycia przymusu bezpośredniego, okoliczności łagodzące i bezpieczne miejsce dla agresywnych stróżów prawa. Niestety nie tym razem. Nagrania przypadkowych świadków i relacje przechodniów jasno wskazują, że Igor Stachowiak w momencie zatrzymania nie miał widocznych obrażeń ani na twarzy, ani na szyi i wbrew temu, co twierdzi policja, nie był agresywny.

Wręcz przeciwnie, zaskoczony wzywał pomocy upominając się o uwagę przechodniów. Na komisariacie spędził półtorej godziny. Patrząc na jego martwą twarz można zrozumieć do jakiej zbrodni doszło w pokoju przesłuchań przy ul. Trzemeskiej we Wrocławiu. Zeznania policji o tym, że spadł z krzesła jako jedyne są prawdziwe. Znane z gestapowskich katowni w „brunatnych domach” SS, ubeckich kazamat i milicyjnych posterunków zrzucanie z krzesła skutego człowieka zwykle jest początkiem serii brutalnych ciosów.

Twarzą o podłogę, kopniakiem w brzuch, pałką po nerkach. Krótkie żądanie o przyznanie się do winy i kolejna seria. Tym razem pałą w nos i duszenie, żeby zrozumiał swoje położenie. Agonia niewinnego człowieka w kałuży krwi i nerwowe ustalenie przyczyny zgonu.

Informacja natychmiast obiegła miasto. Fala protestujących domaga się prawdy. Rodzina i przyjaciele pogrążeni w żałobie. Policja postanowiła nie rozmawiać. Pałki i szwadrony uzbrojonych funkcjonariuszy powinny wystarczyć. Ulica Legnicka i armatki wodne, aresztowania protestujących i brutalne pobicia.

Nie jest ważne – mężczyzna, kobieta czy nastolatka. Zamiast słowa przepraszamy – policyjny chaos i przemoc. Agresywne ataki w okolicy komisariatu już po zdarzeniu i głośny protest były wołaniem o prawdę. Bilans po dwóch dniach protestów to 47 zatrzymanych, w tym siedemnastoletnia dziewczyna, która zawiniła tym, że stała w pobliżu komisariatu. Pomimo licznych prób rodzina nie uzyskała informacji, co się z nią dzieje.

 

Opłakujemy śmierć Igora, łącząc się w bólu z rodziną.
Nie zgadzamy się na bezkarność Policji.
Solidaryzujemy się z zatrzymanymi.
Razem z Wami stawiamy opór!!!

 

Federacja Anarchistyczna Wrocław
www.fa.wolnywroclaw.pl

Projekt tzw. ustawy antyterrorystycznej wreszcie ujrzał światło dzienne. Wprawdzie był wielokrotnie zapowiadany (wyborcy muszą wiedzieć jak bardzo rząd dba o ich bezpieczeństwo) ale ukazał się dopiero teraz - tuż przed planowaną datą wejścia w życie. Dzięki temu rządzący mają zamiar ograniczyć do minimum dyskusje nad nim.

A dyskutować jest o czym, ponieważ nowe prawo łamie podstawowe prawa człowieka:

- ogranicza wolność zgromadzeń poprzez wprowadzenie możliwości zawieszenia imprez masowych i zgromadzeń publicznych uzależnionych od procedury wprowadzania stopni alarmowych. Oczywiście stopnie alarmowe są wprowadzane przez służby bez żadnej kontroli społecznej, więc mogą odwołać każdy protest, który im się nie podoba np. anty-NATO, a zezwolić na te, które lubi np. Marsz Niepodległości lub Światowe Dni Młodzieży;

- likwiduje pojęcie prywatności; ABW dostanie dostęp online do największych i najważniejszych baz danych, za zgodą sądu ABW będzie miało dostęp do informacji objętych tajemnicą bankową czy ubezpieczeniową;

- w znacznym stopniu ograniczy wolność wypowiedzi - służby mogą zablokować w Internecie dostęp do treści, które uznają za terrorystyczne np. apel o fizyczną obronę Puszczy Białowieskiej przed wycinką;

- prawo do życia poprzez wprowadzanie możliwości oddania tzw. strzału snajperskiego - czyli zabicia osoby, która może stanowić zagrożenie.

Do "ciekawostek" można zaliczyć już takie drobiazgi jak rejestracja osób kupujących telefoniczne karty pre-paid (w tym obowiązek zarejestrowania już używanych telefonów), możliwość prowadzenia przeszukań przez całą dobę czy odłączania telefonu i Internetu w trakcie prowadzenia operacji antyterrorystycznych.

Uważasz, że przepisy będą wykorzystane tylko w wyjątkowych sytuacjach? W stosunku do niektórych osób? Bardzo nieprecyzyjne definicje działań "antyterrorystycznych" (działania organów administracji publicznej polegające na zapobieganiu zdarzeniom o charakterze terrorystycznym, przygotowaniu do przejmowania nad nimi kontroli w drodze zaplanowanych przedsięwzięć, reagowaniu w przypadku wystąpienia takich zdarzeń oraz usuwaniu ich skutków) i "kontr terrorystycznych" (działania wobec sprawców, osób przygotowujących lub pomagających w dokonaniu przestępstwa o charakterze terrorystycznym, prowadzone w celu wyeliminowania bezpośredniego zagrożenia dla życia, zdrowia osób oraz mienia przy wykorzystaniu specjalistycznych sił i środków oraz specjalistycznej taktyki działania) sprawią, że wszystko co służby będą robiły da się podciągnąć pod tę definicje. Zagrożeni będą także "zwykli" obywatele, bowiem ABW - bez żadnej kontroli i zezwoleń - będzie mogło przeszukać każdy komputer i smartfon. Będzie mogło używać, w ramach tzw. testowania bezpieczeństwa systemów teleinformatycznych, hakerskiego oprogramowania, by "uzyskać dostęp do informacji dla niej nieprzeznaczonej, przełamując albo omijając elektroniczne, magnetyczne, informatyczne lub inne szczególne jej zabezpieczenie, lub może uzyskać dostęp do całości lub części systemu teleinformatycznego." I to nie w ramach podejrzeń o terroryzm, tylko rutynowych kontroli (albo ciekawości pracownika służb).

Dyskusja nad projektem jest w zasadzie wykluczona, bo przecież każdy kto się z nim nie zgadza będzie uważany za zwolennika terrorystów i przeciwnika bezpieczeństwa. Do tego dochodzi stałe szczucie przeciw uchodźcom i muzułmanom. Panoptykon zwraca uwagę, że projekt dyskryminuje cudzoziemców - podsłuchy zakładać będzie można im bez zgody sądu. W tej atmosferze ustawa szybko wejdzie w życie - wtedy się przekonamy, że nie jest skierowana przeciw fanatykom z ISIS (kto ich widział w Polsce?!) ale przeciwko wszystkim, którzy nie podzielają poglądów Prawych i Sprawiedliwych.

Poniżej w załączniku projekt ustawy antyterrorystycznej.

Wrocław przeciwko inwigilacji

23 stycznia 2016 r. | Dział: Zapowiedzi

Sejm przyjął dzisiaj nową ustawę o policji. Od teraz każdy może być szpiegowany bez powodu. Funkcjonariusze będą śledzić jakie strony internetowe oglądamy, z kim rozmawiamy, co kupujemy, jakich mamy znajomych, gdzie przebywamy, o której idziemy spać, Będą zbierać informacje, które mogą posłużyć do szantażu, do zastraszania krytyków władzy i tłumienia protestów społecznych. Nie możemy biernie przyglądać się temu jak władza chce coraz bardziej ograniczać naszą wolność. Musimy dobitnie pokazać im, że "1984" Orwella nie był instrukcją obsługi.

Spotykamy się w sobotę o 16:00 na Placu Solnym aby zablokować nową ustawę! Nie chcemy państwa policyjnego!!

Więcej informacji: www.stopinwigilacji2016.tk

***

Demonstracja jest legalna, została zgłoszona w CZK.
Na demonstracji nie będą tolerowane flagi oraz emblematy partyjne, a także symbole systemów autorytarnych.

Konferencja podczas zjazdu FA była niezwykle różnorodną i inspirującą prezentacją postaw wolnościowych, pełną pomysłów i wiary w przyszłość.

Niezwykle ciekawe wykłady i bardzo pozytywni ludzie, niecodzienne historie, niezwykłe doświadczenia. Dostaliśmy potężną motywację aby działać dalej, jeszcze prężniej i skuteczniej niż dotychczas.

Pierwszego dnia odbyło się spotkanie „Stara-Nowa ekonomia. Spółdzielczość, odpowiedzialność, etyka w wyborach konsumenckich”. Na początku Tomek z Federacji Anarchistycznej przedstawił etykę systemu kapitalistycznego, oraz metody multikorporacji, które tworzą pozorną konkurencję, tak naprawdę sprawiając, że rynek ekonomiczny jest zupełnie nie przychylny innym formom działalności (małe firmy, spółdzielnie).

 05

Następnie Paulina z Wielobranżowej Spółdzielni Socjalnej PANATO przedstawiła zasady na jakich działają spółdzielnie, plusy i minusy takiej formy działalności oraz zarys podstaw prawnych. Gdyby ktoś był zainteresowany tematem to można się kontaktować: biuro@panato.org.

http://www.panato.org/

W tym tygodniu można także zasięgnąć darmowej porady jak zakładać firmę bądź spółdzielnię we wrocławskim stowarzyszeniu „W tonacji serca”:

https://www.facebook.com/pages/W-Tonacji-Serca/295988320460100?ref=ts&fref=ts

Kolejną prezentacją był projekt COHOTO, który służy pomocy przy funkcjonowaniu lub tworzeniu wspólnot colivingowych oraz cohousingowych.

https://cohoto.net/glowna

Romek opowiedział także o projekcie Okrągłego Miasteczka, które w założeniu ma być dobrowoną wspólnotą ludzi, budujących domy kopułowe, pomagających sobie nawzajem w codziennych czynnościach. Projekt dopiero się rozpoczął, o jego idei można przeczytać na stronie:

http://okraglemiasteczko.cohoto.net/okragle-miasteczko/

Następny prowadzący: Jasiek z ruchu TZM przedstawił prezentację dotyczącą automatyzacji i całkowitej robotyzacji pracy zarobkowej, który może spowodować koniec kapitalizmu i sprawiedliwe wykorzystywanie zasobów, bez udziału walut wymiennych.

http://tzmpolska.org/

Na zakończenie obejrzeliśmy wywiad z Marcinem z Kooperatywy Spożywczej, który zachęca do wspólnych zakupów, wspierania rolników ekologicznych i lokalnych.

http://kooperatywawroclaw.wordpress.com/

video: http://www.dailymotion.com/video/x2afx0a_kooperatywa

W przerwie mieliśmy możliwość zjeść posiłek przygotowany przez Food Not Bombs:

https://www.facebook.com/fnbwro

Spotkanie odbyło się w Utopii w Centrum Reanimacji Kultury.

http://crk.wroclaw.pl/

W niedzielę zamiast pójść na wybory wysłuchaliśmy kilku ciekawych wykładów:

Antoni Kamiński opowiedział o pobycie Bakunina we Wrocławiu oraz o napisanych przez siebie książkach o Bakuninie „Życie i Myśl”:

http://www.bractwotrojka.pl/index.php?option=com_virtuemart&page=shop.product_details&flypage=flypage.tpl&product_id=3001&Itemid=116

oraz o zbiorze cytatów i aforyzmów zebranych przez wydawnictwo Trojka: „Myśli”

http://www.bractwotrojka.pl/index.php?option=com_virtuemart&page=shop.product_details&flypage=flypage.tpl&product_id=3694&Itemid=116

Kolejna osoba: Tymoteusz Onyszkiewicz przedstawił swoje wspomnienia z lat 80tych i 90tych, które pełne są bohaterskich czynów, walk ulicznych i happeningów, a dzieją się w Warszawie. (Wydane przez Wydawnictwo Nowy Świat)

http://www.bractwotrojka.pl/index.php?option=com_virtuemart&page=shop.product_details&flypage=flypage.tpl&product_id=3903&Itemid=116

Xavier z ZSP opowiedział o sile akcji bezpośrednich w walkach pracowniczych współcześnie (http://wroclaw.zsp.net.pl/), a Magda z Krakowa przedstawiła metody i techniki przesłuchań policyjnych stosowane w Polsce.

Na zakończenie Metys z poznańskiej Federacji Anarchistycznej opowiedział o 25 latach istnienia FA, ideach i wartościach, które zmieniały się, dorastały i przenikały tworząc to czym zajmujemy się obecnie.

Podczas spotkania można było obejrzeć materiały prasowe i fotografie z wystawy FUCK89, a także zakupić książki od Bractwa Trojka

http://www.bractwotrojka.pl/

oraz zaopatrzyć się na stoisku Planu W:

http://www.planw.pl/01

02

03

04

plakatfa
FEDERACJA ANARCHISTYCZNA sekcja WROCŁAW
ZAPRASZA

15 listopada 2014
godz. 11.00 – 16.00
Centrum Reanimacji Kultury
Wrocław, ul. Jagiellończyka 10 c-d
Duża sala (parter)

KONFERENCJA "NOWA-STARA EKONOMIA. SPÓŁDZIELCZOŚĆ, ETYKA I ODPOWIEDZIALNOŚĆ W WYBORACH KONSUMENCKICH"

Konferencja będzie otwartą dyskusją, zorganizowaną wspólnie przez kilka spółdzielni Wrocławskich i nie tylko. Porozmawiamy o wyborach konsumenckich a także o wyborach na rynku pracy. Poruszymy kwestie odpowiedzialności ekonomicznej, zastanowimy się jakie są realne możliwości odrzucenia idei konsumpcjonizmu, jakie zagrożenia wiążą się z wolnorynkową polityką. Zobaczymy co się udało a co trzeba jeszcze wypróbować.

**********************

XLIV ZJAZD FEDERACJI ANARCHISTYCZNEJ
KONFERENCJA O ANARCHIZMIE
Wykłady + dyskusja

Robert Kuliński - Marsze Wielkanocne
Tymoteusz Onyszkiewicz - Wspomnienia anarchisty 1989-1991
Antoni Kamiński - Bakunin we Wrocławiu/Obchody 200-lecia urodzin Bakunina
FA Kraków - Przesłuchania policyjne
FA Poznań - 25 lat ruchu anarchistycznego
Xavier - Akcja bezpośrednia w ruchu pracowniczym
FA Szczecin - ?

16 listopada 2014
godz. 14.00 – 17.00
Centrum Reanimacji Kultury
Wrocław, ul. Jagiellończyka 10 c-d
Cafe Utopia

oraz:

wystawa FUCK'89 (Warszawa)

stoiska:
Bractwo Trojka
Plan W
Inny Świat

jedzenie:
Food Not Bombs Wrocław

miejsce:
Centrum Reanimacji Kultury, Wrocław, ul. Jagiellończyka 10 c-d.

Demonstracja wystartowała o godz. 13.00 z placu 1 Maja i przeszła przez całe centrum miasta zatrzymując się pod agencją pracy tymczasowej Work Service, pod siedzibą PO, w okolicy Uniwersytetu. Działacze i aktywistki z różnych ugrupowań, z Federacji Anarchistycznej, z Inicjatywy Pracowniczej, ze Związku Syndykalistów Polski, a także Q Alternatywie wygłosili przemowy, omawiając aktualną sytuację pracowników w Polsce. Udział w demonstracji wzięły różne ugrupowania, część anarchistów szła w czarnym bloku. Po demonstarcji odbyła się posiadówka na CRK a wieczorem koncert i impreza. Food Not Bombs przygotowało ciepły posiłek. Wszystkim uczestnikom bardzo dziękujemy za miłą atmosferę!

fawroclaw.wordpress.com/2014/05/02/1-maja-2014-we-wroclawiu/
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.700437016679048.1073741862.179726758750079&type=1

1 Maja we Wrocławiu

30 kwietnia 2014 r. | Dział: Dolnośląskie

DOŁĄCZ DO NAS!

Przyjedź na ogólnopolską demonstrację do Wrocławia 1-ego maja.

Zapraszamy do uczestnictwa w bloku radykalnym podczas demonstracji!

 

Zapraszamy na obchody 1 Maja we Wrocławiu!

 

W tym roku maszerujemy pod hasłami:

Czas na strajk Generalny!

Odbierzmy nasze prawa pracownicze!

 

Zaczynamy o godz. 13.00, na pl. 1 Maja (aktualnie pl. Jana Pawła II,  fontanna pod Lwami).

 

Trasa przemarszu: Pl. Jana Pawła II – ul. Ruska (przystanek przy Work Sevice) – ul. Kazimierza Wielkiego – ul. Szewska (platforma zatrzymuje się, uczestnicy dochodzą na ul. Oławską przy biurach poselskich) – powrót do ul. Szewskiej – następnie uczestnicy zatrzymają się przy ul. Wita Stwosza – dalej ul. Szewską – ul. Grodzka (przystanek przy Uniwersytecie); przejście chodnikami: most Uniwersytecki; ul. Drobnera, ul. Łokietka, pl. Św. Macieja (rozwiązanie zgromadzenia).

 

Po demonstracji zapraszamy na piknik na podwórku Centrum Reanimacji Kultury (ul. Jagiellończyka 10 c). Udamy się tam zaraz po zakończeniu demo. W planach: ciepła strawa z FNB, gry zespołowe. O godz. 20.00 koncert: zagra dla nas ROOTS CONTROLA SOUNDSYSTEM (Utopia CRK)

 

Dlaczego demonstrujemy?

 

W lutym 1886 roku trwał strajk w jednej z fabryk w Chicago. Robotnicy domagali się poprawy warunków pracy i wprowadzenia 8-godzinnego dnia pracy. Strajk zakończył się lokautem, zwolniono wszystkich robotników, a na ich miejsce zatrudniono nowych. W geście solidarności organizowano wiece i demonstracje, w których brało udział ponad kilkadziesiąt tysięcy osób. Podczas jednego z tych protestów, na początku maja, policja zaczęła strzelać do robotników, zginęło kilka osób. By upamiętnić te wydarzenia II Międzynarodówka uznała 1 Maja Świętem Pracy. W 2013 roku rząd podwyższył wiek emerytalny do 67 roku życia i wprowadził 12-miesięczny okres rozliczeniowy. Musimy pracować dłużej za te same płace. Dziś, podobnie jak pod koniec XIX w. znowu musimy walczyć o 8-godzinny dzień pracy, a także o wiele innych kwestii wcześniej wywalczonych przez ruch robotniczy, a obecnie stopniowo odbieranych przez kolejne rządy: jak powszechna opieka zdrowotna, zabezpieczenia emerytalne, rentowe i od utraty pracy, publiczne żłobki i przedszkola, ogólnodostępne i darmowe szkolnictwo i kulturę. Śmieciowe warunki pracy i pensje oraz ograniczanie dostępu do usług publicznych dotyczą nasz wszystkich. Dlatego 1 maja we Wrocławiu po raz kolejny wychodzimy na ulice, by przypomnieć, że czas już na strajk generalny!

Po demonstarcji zapraszamy wszystkich na wspólne pisanie listów do władz miasta. Jeżeli chcieliście zapytać o coś prezydenta, macie dość wydawania naszych pieniędzy, macie dość wycinania drzew, stawiania nowych apartamentowców macie okazję to zrobić! Spotykamy się na CRK ul. Jagiellończyka 10c/d

1 maja we Wrocławiu

01 maja 2014 r. | Dział: Zapowiedzi

DOŁĄCZ DO NAS!

Przyjedź na ogólnopolską demonstrację do Wrocławia 1-ego maja.

Zapraszamy do uczestnictwa w bloku radykalnym podczas demonstracji!

W tym roku FA Wrocław uczestniczyła w Manifie pod własnym banerem, jednak idee anarchistyczne słychać było w wielu przemówieniach różnych grup. Główne hasło tegorocznej Manify brzmiało “Przeciw Przemocy Władzy”.

Manifa rozpoczęła się o godz. 14.00 w rytmach Podwórkowej Samby, było słonecznie i kolorowo. Flagi anarcho-feministyczne obok tęczowych, a także sporo rodziców z dziećmi. Problemy, które zostały poruszone nie tylko na transparentach, ale także w przemowach to głównie problemy społeczne: niskie emerytury i płace, brak usług publicznych takich jak żłobki i przedszkola, nadużywanie umów śmieciowych, wyzysk w miejscach pracy, utrudnianie działalności związkowej. Oprócz tego zwrócono uwagę na problem nietolerancji w mieście, która prowadzi do wykluczeń społecznych, nie tylko względem Romów, ale każdego kto wygląda bądź zachowuje się inaczej niż większość społeczeństwa.

Oberwało się głównie władzy miejskiej, za stadiony, złą gospodarkę mieszkaniową, uciekanie przed problemami. Niszczenie miasta nie tylko politycznie ale także czysto wizualnie. Tegorczna Manifa pokazała, że walka o miasto bez przemocy to głównie walka z władzą polityczną, z elitami, także z kapitalizmem.

Manifa przeszła bez zakłóceń, po wcześniejszej “antymanifie” nie było ani śladu. Praktyczie wszyscy zachowali formę “No Logo”, pokazując to co nas łączy, a nie dzieli.

Tutaj można przeczytać całość oświadczenia Wrocławskiej FA: http://federacja-anarchistyczna.pl/index.php/artykuly/dzialania-fa/dolnoslaskie/item/904-przeciw-przemocy-wladzy

Drogie przyjaciółki i przyjaciele!!!

    8 marca powinniśmy się na chwilę zatrzymać, przypomnieć, wskazać i zrobić widoczną tą część społeczeństwa która ponosi główny ciężar neoliberalnych przemian i jest częstym obiektem seksistowskich ataków werbalnych, zaczynając od reklam a kończąc na bezpośredniej przemocy fizycznej. Tą część społeczeństwa która staje się ofiarą każdej wojny i aktorem każdej odbudowy. Nie tylko w Polsce, ale i na Świecie. Jest to ta część społeczeństwa, która w Europie na co dzień ma być niewidzialna wówczas kiedy ponosi widoczne ciężary nieopłaconej pracy w zakresie wychowania, pielęgnowania i opieki zdrowotnej. Ma być niewidoczna, gdy za tą samą pracę otrzymuje połowę pensji. Ma być niewidoczna gdy mówimy o sprawach socjalnych. Ma być niewidoczna gdy mówimy o równych szansach w podnoszeniu kwalifikacji zawodowych. Ma być niewidoczna gdy europejska polityka oszczędnościowa obniża standardy społeczne we wszystkich krajach. Ma być niewidoczna gdy faszyści, antysemici, patrioci i inni szowiniści próbują wtłoczyć swoje połamane role matki-polki i skostniały podział obowiązków.
    Ten podział, to podział władzy. Ten podział to podział przemocy. Wyzwolenie kobiet jest także wyzwoleniem mężczyzn z ich współuczestnictwa w tej przemocy.

Przyjaciele!!!

Ile razy w ciągu ostatniego roku z niemałym trudem odkładałyście i odkładaliście ostatnie pieniądze, aby kupić za nie lekarstwa, najpotrzebniejsze rzeczy dla dzieci. Ile razy odmawialiście sobie drobnych przyjemności. Ile razy zalegaliście ze spłatą kredytu. Ilu z waszych znajomych tego nie wytrzymało i popełniło samobójstwo.  
Czy zastanawialiście się kiedykolwiek dlaczego wysocy urzędnicy państwowi, prezesi dużych korporacji, wybrani przez was politycy i duchowieństwo nie mają takich problemów?
Jeśli pojawiły się wśród was takie pytania ja zadam kolejne: Dlaczego nigdy nie będzie was stać na podróż życia? Dlaczego galerie handlowe mogą wam zaoferować jedynie bezpłatną toaletę? Dlaczego wasze dzieci pomimo własnych zdolności nigdy ich nie zrealizują? Dlaczego nie będą choć bardzo chcą jeździć konno, pływać trzy razy w tygodniu na basenie i grać na fortepianie wspaniałe melodie zachwycając zebranych gości?
Jestem przekonany że pod skórą znacie odpowiedz. Życie z godnością, prawdziwe wynagrodzenie pracy, przyjemności, smaki życia, marzenia i spokój, zarezerwowane są tylko dla wybrańców.
Pewnie nie raz uwierzyliście w polityczne zapewnienia, że dobrobyt będzie waszym udziałem. Wypowiadali je ludzie których ręce są gładsze niż dłonie dziecka.  Technokraci którzy nie znają trudów życia. Wyuczone frazesy zawsze przynoszą skutek. Wybory i cztery lata spokoju. Później wszystko wraca do normy.
Jacek Kurski z PiS-u może sobie pozwolić na to aby skwitować to jednym zdaniem „Ciemny naród wszystko kupi” Mirosław Drzewiecki z PO doda do tego „Polska to dziki kraj” Donald Tusk bezceremonialnie podczas konferencji dotyczącej wydobycia gazu łupkowego zrobi reklamę Biedronce oddając przysługę potężnemu lobbyście z Portugalii, Rafał Dutkiewicz w wężowej kurtce i gangsterskich pantofelkach będzie się wdzięczył podczas otwarcia nowej restauracji w Rynku. Nikt mu nie zabroni za nasze pieniądze zostać mecenasem kultury i sportu. Nikt mu nie zabroni odbyć szereg fascynujących podróży do najodleglejszych miejsc Świata, za łączną kwotę 91 tysięcy złotych. Bynajmniej nie swoich – Naszych. Wypracowanych przeze mnie i przez was.
Niestety jesteśmy nikim, masą która jedynie podpisuje listy, uwiarygadnia tych którzy od zawsze byli politykami.  Sponsorujemy ich ekscesy, łożymy na darmowe przeloty z Wrocławia do Warszawy, aby przez 20 minut zaistnieć w programie Babilon, Kawa na Ławę i innych telewizyjnych produkcjach.
Ci których wybraliście mają was w dupie. Realizują tylko program wyborczy swojego wodza. Kropka
Zrozumcie, każda władza deprawuje, zmienia ludzi. Znacie Zegana, wrocławskiego boksera, społecznika i zapalonego propagatora sportu. Czy sprawdzaliście co się z nim stało? W którym narożniku zostawił własne przekonania i jak małpa powtarza frazesy.
Władza, politycy, partie, programy, obietnice, papka medialna którą was karmią żeby o tym nie mówić. Znamy to na pamięć.
Kryzys wyborczy, niska frekwencja wyborcza mówią same prze siebie. Mamy ich dosyć. Wiele razy z pewnością mówiliście – Nie ma alternatywy. Jest. My nią jesteśmy, Wy nią jesteście. Wasza samodzielność i zaradność, wasza wrażliwość i pomoc wzajemna. To nasza siła. Aby żyć godnie nie potrzebujemy struktury państwa. Nie musimy pracować na darmozjadów z wiejskiej i Sali plenarnej wrocławskiego ratusza. Wszystko może się zmienić. Wszystko możecie zmienić.  
Anarchia, to brak rządu, Anarchizm to ty i ja razem, bez premiera, prezydenta, króla i ministra. Federacja Anarchistyczna to struktura która jest, oddycha, krzyczy, czuje, myśli, kocha i nienawidzi władzy.
Szczególnie dziś 8 marca musimy jasno powiedzieć o tym co przynosi każdy kolejny dzień. Każdy dzień pełen szarości, zmęczenia, zniewolenia i umniejszania. Władza która krzyczy do nas z nagłówków tabloidów, idiotycznych programów, społecznych oczekiwań, seksistowskich reklam, jest władzą powstałą tu, w tym społeczeństwie.
Tworzą ją kobiety które uwierzyły że rola im przypisana jest jedyną, tworzą ją mężczyźni którzy dla własnej wygody, z własnej niemocy , w szumie pogoni za materialnymi  przyjemnościami zapomnieli o godności własnych żon, matek, kochanek i sióstr.
Jeśli mówimy o odpowiedzialności społecznej, o heroicznej walce, o wyrzeczeniach, mówimy o kobietach. Mówimy o nas samych. Bohaterstwo przypisywane mężom stanu jest taką samą manipulacją jak pojęcie feminizmu jako kaprysu stworzonego dla zabicia czasu.
Cała odpowiedzialność tego zepsutego Świata spada na nas, to my musimy opatrywać rany, organizować żywność, kształcić dzieci i zapewniać im miłość, podczas gdy świetnie przygotowani do swojej roli samców alfa mężczyźni walczą na wojnie toczonej w korporacji.
Jeśli mówimy o ponoszeniu kosztów, o rezygnacji z planów, rezygnacji z rozwoju, zamknięciu w wąskim oczekiwaniu na spełnienie roli matki, kucharki, sprzątaczki, nauczycielki i kochanki mówimy o nas samych.
Jednak tu, i teraz jest czas i miejsce aby przekroczyć wody Styksu. Aby wyjść z krainy śmierci obronną ręką. Jest czas aby koszty decyzji politycznych właścicieli korporacji, polityków i duchowieństwa przenieść na nich. I tylko na nich.
Anarchistki i Anarchiści muszą zrozumieć w jakim impasie tkwimy od końca lat 90-tych. Musimy postawić pytanie o stosunki władzy na nowo, i opuścić subkulturowe zabawy tkwiące w kulturowych maskaradach. Musimy odkryć na nowo materialne stosunki społeczeństwa w jakim żyjemy, i zbudować pomost do społeczeństwa. Musimy zakończyć izolację i reprodukowanie tych samych struktur władzy przeciwko którym występujemy,
Żeby to zmienić musimy zacząć od zmiany naszego stosunku do tej części społeczeństwa, która w zamierzeniu władzy ma być niewidzialna.

Strona 1 z 2