Zaloguj

Federacja Anarchistyczna

Jesteś tu: Start / Sekcje FA / Śląsk /
A+ R A-

Radni wynajęli dla siebie parking płacąc za niego z publicznych pieniędzy ponad 31 tysięcy złotych. Wszystko po to by przyjeżdżając na sesję rady miasta nie musieli za parking płacić z własnej kieszeni.


Przed Urzędem Miasta jest zaledwie kilkanaście miejsca parkingowych. Dlatego 29 radnych zwróciło się do przewodniczącego RMK Bogusława Kośmidra o zapewnienie im darmowych miejsc parkingowych nieopodal Magistratu. Przewodniczący przedstawił sprawę na posiedzeniu Komisji Głównej – dowiedziała się Gazeta Krakowska w kancelarii RMK.

 

Radni przyjęli pomysł i na rok 2012 została zawarta umowa najmu z klasztorem oo. franciszkanów na udostępnienie 25 miejsc parkingowych w dniach gdy odbywają się sesje RMK. Opłata jednodaniowy postój 25 samochodów radnych wynosi dokładnie 1 250 zł. Na ten rok zaplanowano 25 sesji, łatwo więc obliczyć że na darmowe parkowanie dla radnych wydamy ponad 31 tysięcy złotych.


Za każdym razem gdy podejmowana jest decyzja o wprowadzeniu darmowego parkingu dla radnych ukazuje się kilka krytycznych materiałów w mediach i… nic się nie zmienia. Bogusław Kośmider rozbrajająco tłumaczy, że takie rozwiązanie są w porządku bo przecież funkcjonuje w Krakowie od lat. 31 tysięcy złotych to niby niewiele, ale niezwykle znamienne jest że zaciskanie pasa i szukanie oszczędności nie dotyczy władz.

Władze Karkowa planują podnieść ceny biletów MPK, stawki czynszów w mieszkaniach komunalnych, podatek od nieruchomości,  czy czesne w żłobkach. Urzędnicy przekonują, iż zmusza ich do tego trudna sytuacji ekonomiczna. Równocześnie jednak prezydent Majchrowski przyznaje 10 mln złotych na premię dla swoich podwładnych, MPK kupuje 100 nowiutkich autobusów, a wojewoda Kracik buduje w swoim urzędzie fontannę za 200 tyś. złotych.


Zgodnie z projektami władz ceny biletów MPK mają zwiększyć się do 2,8 zł,  a biletów okresowych o 6 %. Czesne w żłobkach ma wzrosnąć z 180 do 300 zł. O ile podrożeją czynsze w lokalach komunalnych jeszcze nie wiadomo. Planowana jest także wzrost opłat w strefie parkowania. Kosztami tzw. kryzysu po raz kolejny obciążeni są zwykli ludzie. Prezydent miasta oraz radni ze swoich przywilejów nie mają zamiaru rezygnować.

 

Projekty lokalnych władz to kolejna próba obciążania kosztami kryzysu osób najuboższych. To właśnie one odczują konsekwencje podwyżek. Władze idą jednak w zaparte – Dla mieszkańca te podwyżki byłaby praktycznie niezauważalne- mówi na łamach Dziennika Polskiego Monika Chylaszek. rzeczniczka prezydenta Majchrowskiego. Podobne zapewnienia składał rząd Tuska gdy podnosił podatek VAT. W efekcie ceny podstawowych towarów i usług według szacunków GUS-u w styczniu wzrosły średnio o 3,8%.

 

O podwyżkach w Krakowie ostatecznie mają zadecydować radni. Mimo pojedynczych głosów sprzeciwu z ich strony na całkowite zablokowanie projektu ciężko liczyć. Wszak wybory były nie tak dawno i nie trzeba jeszcze zabiegać o nasze głosy.


Władze jednocześnie podnoszą podatki, opłaty oraz redukują świadczenia socjalne. Stało się tak m.in z budownictwem komunalnym którego w Krakowie praktycznie nie ma czy wprowadzeniem opłat za drugi kierunek studiów. Najbardziej bulwersujący jest jednak fakt, iż zaciskanie pasa nie dotyczy samych władz, których pensie i przywileje nie są ograniczane.

Kraków: Happeningiem w VAT

16 grudnia 2010 r. Dział: Małopolskie

My, poddani najjaśniej nam panującej „Platformy Obywatelskiej” przykładnie  sami obcięliśmy sobie podniesiony VAT! Do radosnego obcinania zaprosiliśmy też mieszkańców Królewskiego Stołecznego Miasta Krakowa.

Do akcji włączył się sam premier Donald Tusk, który wielkimi nożycami pokazywał, że obcinanie wcale nie musi boleć. Rozdawaliśmy też pakowane bułki, już obcięte o nową stawkę vat, by symbolicznie pokazać, że nasze żołądki muszą skurczyć się tylko trochę. Uważamy, iż wielce właściwa jest polityka rządu, który w budżecie na rok 2011 zwraca uwagę na kwestie tak ważne dla interesu społecznego jak podniesienie ilości środków dla Sejmu i Senatu o jedyne 9%, zwiększenie budżetu kancelarii prezydenta RP Bronisława Komorowskiego czy wydanie bagatela kilku miliardów złotych na wojsko. Z radością weźmiemy na siebie ciężar podniesionego VAT-u i ograniczenia świadczeń socjalnych. Zaciśniemy pasa o jeszcze kilka dziurek!

Nie PO VATowana strata

12 grudnia 2010 r. Dział: Publicystyka

Od 1 stycznia przyszłego roku stawki podatku VAT na wiele towarów zostaną podniesione. Rząd tłumaczy to posunięcie skutkami kryzysu. Jednocześnie ten sam rząd w budżecie na rok 2011 powiększa ilość środków na funkcjonowanie Sejmu i Senatu czy Kancelarii Prezydenta RP.