Zaloguj

Federacja Anarchistyczna

Jesteś tu: Start / Przyłącz się /
A+ R A-
Artykuły w sekcji: Kraków

Aresztowanie, brak możliwości obrony, głodowy protest, a w jego wyniku śmierć. Historia,  młodego Rumuna Claudiu Crulica osadzonego w krakowskim areszcie przy ulicy Montelupich doczekała się ekranizacji. Film  „Droga na drugą stronę” od piątku wchodzi na ekrany polskich kin.
 

Rumuńsko-polska koprodukcja opowiada  historię 33- letniego Claudiu Crulica, który we wrześniu 2007 roku trafił do krakowskiego aresztu podejrzewany o kradzież portfela pewnemu sędziemu. Nieprzynający się do winny mężczyzna wobec zbagatelizowania przez prokuraturę jego alibi, jakim był wyjazd do Włoch w dniu gdy zaginął portfela, oraz braku pomocy ze strony rumuńskiego ambasadora rozpoczął protest głodowy. Mimo desperackiego kroku nikt nie zainteresował się jego sytuacją. 17 stycznia 2008 roku po przeszło czterech miesiącach głodówki Claudiu w krytycznym stanie zostaje przeniesiony do szpitala. Tam po niespełna dobie ważący wtedy40 kg przy wzroście 175 cm mężczyzna umiera. Bezpośrednim powodem jego zgonu było zapalenie płuc i mięśnia sercowego.

Historia Claudiu Crulica wyszłą na jaw dzięki serii reportaży Małgorzaty Nocuń, które ukazały się na łamach Tygodnika Powszechnego. Sprawa w Polsce przeszła bez większego echa, w Rumuni była skandalem który doprowadził do dymisji w rządzie. Na tej fali powstał film, animacja Anci Damian. -Historia przedstawiona w filmie Crulic – droga na drugą stronę jest bardzo uniwersalna – mówił PAP Arkadiusz Wojnarowski, polski  producent obrazu.

Historia w filmie Anci Damian jest opowieścią samego Claudiu, niejako zza grobu.  Zaczyna się od końca, czyli od sceny identyfikacji zwłok oraz podróży trumny z ciałem Claudiu do Rumunii. Jak podkreśla narrator, nigdy wcześniej nie podróżował tak luksusową limuzyną; ten prześmiewczy ton towarzyszy przez cały czas. Potem wraz z głównym bohaterem cofamy się w czasie. Crulic opowiada nam całą swoją historię od narodzin, po przyjazd do pracy w Polsce. Trudne życie, zwykłego faceta, który może popełnia drobne błędy, ale mimo wszystko stara się być w porządku.

Film jest niezwykle ciekawy od strony formalnej. Użyto w nim różnych technik animacji: rysunku, animacji lalkowej, wycinanki, zdjęcia Claudiu Crulica i jego rodziny, reklamy, fragmenty graffiti, oficjalne dokumenty, dziennik pisany w celu. Wszystko to daje wrażenie barwnego, groteskowego kolażu. W polskiej wersji filmu wykorzystano głosy znanych aktorów: sarkastyczną narrację zza grobu Crulica prowadzi Maciej Stuhr, z kolei „bardziej oficjalne” informacje przedstawia głos Andrzeja Olejnika.

Głównym przesłaniem filmu jest ukazanie bezradności człowieka w starciu z machiną systemu.- To mogło potencjalnie wydarzyć się wszędzie, w każdym kraju. Crulic… jest filmem o braku miłości. O człowieku, który nie został wysłuchany przez innych i który czuł się pozostawiony sam sobie. To opowieść o samotności jednostki wobec systemu - podkreślał producent filmu.

Film będzie można zobaczyć w kinach studyjnych od 1 grudnia, w Krakowie w kinach Mikro oraz Agrafka.

Z danych urzędu skarbowego wynika, że w Krakowie w 2010 roku przybyło milionerów. Równocześnie wzrasta poziom bezrobocia i liczba osób wykluczonych społecznie.
 

W 2010 roku liczba osób, które zarobiły powyżej miliona złotych, wzrosła z 376 do 413. Więcej milionerów pojawiło się też w innych miastach naszego regionu Nowym Sączu i Tarnowie. Informacje te podała niedawno Gazeta Krakowska sugerując, że kryzys omija Małopolskę. Nic jednak bardziej mylnego. Bogacenie się najbogatszych jest zjawiskiem powszechnym w okresie zawirowań gospodarczych. Jest to widoczne m.in w Hiszpanii gdzie jak wynika z raportu firmy consultingowej Merril Lynch Global Health Management & Capgemini ilość milionerów wzrosła w ostatnim kryzysowym roku o 12,5% . Nie dziwi to  wypowiadającego się na łamach „Krakowskiej” jednego z  milionerów - Jeśli ma się wolne środki, to w kryzysie łatwo je pomnożyć – mówi Henryk Kuśnierz, właściciel firmy kosmetycznej Hean. – To czas na kupowanie i inwestowanie, dlatego, że ceny generalnie spadają.
 

W tym samym okresie liczba osób bezrobotnych, zarejestrowanych według danych Wojewódzkiego Urzędu Pracy wzrosła z 9,7% do 11%.  Jednocześnie poziom bezrobocia w grupie osób do 25 roku, poszukujących pracy, wynosił około 26%. Władze Krakowa szukając oszczędności w budżecie na rok 2012 nie przewidziały zwiększenia środków przeznaczanych na pomoc społeczną i programy aktywizacyjne.

Jak przyznaje na łamach GK Konrad Zawada z krakowskiej Izby Skarbowej większość milionerów swoje dochody uzyskuje z działalności gospodarczej opodatkowanej podatkiem liniowym. Wysokie dochody pojawiają się także w przypadku graczy giełdowych. Dużo rzadziej są one wynikiem zwykłych umów o pracę.

Wczoraj pod Galerią Krakowską odbył się happening z okazji dnia bez kupowania. Uczestnicy popadali w iście religijną ekstazę przed głównym wejściem do świątynni konsumpcji. Szerzej o co chodzi w całej akcji możecie poczytać na stronie:  bezkupowania.blogspot.com

Kraków: kupuj! kupuj! kupuj!

22 listopada 2011 r. Dział: Zapowiedzi

Tuż po święcie zmarłych w galeriach handlowych, eleganckich sklepach i popularnych marketach zaczyna się okres świątecznego szału zakupowego. Dlatego kolejny DKF, to dwa filmy skłaniające do refleksji nad przyczynami i skutkami konsumpcjonizmu.
 

Na początek krótki metraż „Story of stuff”. To animowany film który w prosty, sympatyczny sposób odpowie na kilka nurtujących pytań:

- Jak to się stało, że doprowadziliśmy do sytuacji, w której niszczymy środowisko naturalne i wyczerpujemy jego zasoby w tempie, dla którego utrzymania potrzebowalibyśmy kilku planet, a nie jednej?

- Jak to możliwe, że ze wszystkich zasobów, które wydobywamy, wycinamy, przetwarzamy i transportujemy, po pół roku pozostaje nam w użyciu jedynie 1 procent?

- Co to za system, w którym na jeden kosz naszych śmieci, przypada po drodze 70 koszy odpadów przemysłowych, często trujących i toksycznych, często wyrzucanych prosto do otoczenia?

- Jak to się stało, że wielu z nas nie ma czasu dla najbliższych, bo ciężko pracuje, żeby mieć pieniądze na kupowanie rzeczy, które mają wynagrodzić bliskim ich nieobecność i zmęczenie?

Chiny w kolorze blue

Współczesne Chiny to kraj jaskrawych kontrastów. Ekonomiczne reformy Deng Xiao Penga wykreowały nową generację przedsiębiorców, takich jak pan Lam, właściciel Lifeng Factory w Shaxi. Jego firma produkuje dżinsy, które eksportuje na cały świat (również do Polski). Dwie dekady wcześniej Lam był robotnikiem i jeździł do pracy rowerem. Ale taki sukces to rzadkość.Dziś 130 milionów Chińczyków, zwłaszcza młodych dziewczyn, opuszcza swoje rodzinne wioski szukając szansy na lepsze życie w miastach. Jedną z nich jest 16-letnia Jasmine, której rodzice pracują przy uprawie ryżu, a ona w Lifeng może zarobić 6 centów na godzinę. Mieszka na czwartym piętrze w wąskiej klitce razem z dwunastoma koleżankami z pracy, swoimi rówieśnicami.” Nigdy nie patrzyłam na świat z tak wysoka” – cieszy się. Ale entuzjazm szybko mija. Po paru tygodniach dziewczyna jest tak zmęczona, że nie może jeść i zasypia w pracy. Film Micha X. Peleda powstawał nie bez trudności. Chińskie władze parokrotnie przerywały zdjęcia; doszło nawet do aresztowania ekipy i konfiskaty taśmy. Reżyserowi udało się jednak dokończyć produkcję.

W swoim filmie prezentuje nowe Chiny bez retuszu. Prawdziwe oblicze tamtejszego sukcesu ekonomicznego najdobitniej definiują nisko opłacani robotnicy pracujący często po 20 godzin na dobę, siedem dni w tygodniu, nawet w nocy. Niektórzy zgodzili się na rozmowę przed kamerą. Spokoju pana Lama nie burzą jednak nawet inspektorzy pracy. Siedząc przy komputerze za pomocą kamer monitoruje pracę w całej fabryce. Jeśli Jasmine odejdzie, na jej miejsce znajdą się dziesiątki innych dziewczyn marzących o „nowym wspaniałym świecie”.

Po projekcji dyskusja oraz informacje dla osób zainteresowanych wzięciem udziału w Dniu Bez Kupowania, który obchodzony będzie w Krakowie 26.11. Więcej informacji już niebawem (bądźcie czujni/e!).
 

Link dla Facebookowiczów

Spotkanie z aktywistą ruchu antyfaszystowskiego i pokaz filmu „Principle of hate” odbędzie się w najbliższy poniedziałek w Kawiarnii Naukowej.
 

„Principle of hate” (2010) to obraz przedstawiający działalność współczesnego ruchu neo-nazistowskiego w Rosji. Po projekcji odbędzie się dyskusja z odwiedzającym Polskę aktywistą rosyjskiego ruchu antyfaszystowskiego. Będziemy dyskutować o neonazistowskiej przemocy w Rosji i legalnych powiązaniach tego ruchu z partiami politycznymi. W trakcie spotkania będzie można wesprzeć ACK Moskwa, a także wysłać solidarnościową pocztówkę do białoruskich więźniów politycznych.

Spotkanie rozpocznie się w poniedziałek 7 listopada o godzinie 17.00 w Kawiarni Naukowej przy ulicy Jakuba 29. Po spotkaniu koncert muzyki niezależnej.
 

Zapraszają Federacja Anarchistyczna Kraków oraz Anarchistyczny Czarny Krzyż – Moskwa

Początek jesieni zazwyczaj niesie ze sobą ogólne osłabienie organizmu. Stajemy się słabsi, dni są coraz krótsze, pogoda coraz gorsza, do wiosny daleko… i do tego te twarze… Smutne twarze na plakatach i bilbordach, które zakryły większą część naszych ulic.

Kandydatki oraz kandydaci na posłów/senatorów spoglądają na nas ukradkiem przez cały dzień. Towarzyszą nam w czasie jazdy po ulicach, zerkają na nas w czasie spacerów… lecz smutni są, wisząc samotnie na latarniach czy słupach. Na całe szczęście są ludzie, którzy postanowili to zmienić. Dniem i nocą (głównie nocą), z farbkami w ręku, urozmaicają wizerunki „naszych” kandydatów. Ich praca na rzecz poprawy społecznego poczucia humoru oraz nastroju nie może zostać niedoceniona!

Federacja Anarchistyczna Kraków, chcąc wyrazić uznanie dla spontanicznych artystów ogłasza konkurs z nagrodami!

Oto zasady:

Widziałeś na ulicy urozmaicony plakat/bilbord kogoś kandydującego do parlamentu? Zrób zdjęcie i wrzuć na profil akcji (nie zapomnij podać namiarów, gdzie odszukać dziełohttp://www.facebook.com/event.php?eid=163154543772535). Im więcej „Lubię to” pod twoim zdjęciem, tym większe masz szansę na wygranie nagród książkowych. Zapraszamy do akcji! Aparaty w dłoń!

Rozwiązanie konkursu w dniu ogłoszenia wyników wyborów (zrobimy nieco konkurencji;).

Mieszkańcy kamienic przy ul. Józefa oraz Federacja Anarchistyczna zapraszają na protest przeciwko budowie centrum hotelowo-konferencyjnego w najbliższą niedzielę. Dla przypomnienia: z 3 kamienic (tj. ul.Józefa 9,11 i Bożego Ciała 24) może zostać wkrótce wysiedlonych prawie 300 osób i zlikwidowanych kilkanaście punktów usługowych. Właściciel kamienic – Zakon Kanoników Regularnych – wydzierżawił budynki wraz z mieszkańcami firmie De Silva Haus, która ma ponad 300. letnie kamienice chce przerobić na hotel.

 


Oprócz tego, że dach nad głową straci masa osób, to inwestycja ta spowoduje nieodwracalne straty kulturalne, a nasz magiczny Kazimierz powoli zacznie przeobrażać się w kolejną, bezduszną, komercyjną komórkę pełną banków, fastfoodów i ekskluzywnych butików.  Więcej o sprawie pisaliśmy tutaj;

 

PROGRAM:


18.09 (niedziela), ul. Józefa w Krakowie


12.15 – Msza w kościele przy ul. Bożego Ciała (czyli w tym odpowiedzialnym za planowane eksmisje) w intencji lokatorów.


Specjale upominki dla księży do dostania w bramie kościoła od 11.45 – wyjątkowo w tym wypadku zachęcamy do rzucania na tacę.


13.00 – Wspólny obiad przy rytmach SambyKA


13.30 – Hyde Park


14.00 – Kino społeczne w bramie kamienicy nr 9 („Burżuazja wraca do centrum”)


15.00 – koncert Leśne Dziupła w galerii Jagamakota


16.00 – Drugi seans kina społecznego


17.00 – Koncert Dajabara


od 18.30 – wspólna gra w Gentrobuissnes


19.00 – Fireshow

 

W międzyczasie żonglerka, wegetariańskie posiłki, darmowa szafa, budowa osiedla kartonowego im. Jacka Majchrowskiego oraz wiele innych atrakcji.

 

Biuletyn na dzień protestu do ściągnięcia TUTAJ.

 

Zapraszamy!

W dzisiejszym wydaniu Gazety Wyborczej ukazał się artykuł Mateusza Żurawika „Wędrujący bilet? Lepiej niech on nie wędruje”. Poniżej nasza odpowiedź:


Akcja „Wędrujący bilet” ma szerszy wymiar niż tylko namawianie do zaoszczędzenia pieniędzy. To przykład obywatelskiego nieposłuszeństwa. Nie zgadzamy się na obciążanie kosztami nieudolnych działań władz Krakowa zwykłych mieszkańców.


MPK nie jest komercyjną firmą, lecz ma misję społeczną. Podwyżki cen biletów uderzyły w zwykłych, niekoniecznie zamożnych mieszkańców. Niestety władze nie raczyły nawet zapytać ich o zdanie w tej sprawie. Akcja „wędrujący bilet” jest więc formą negocjacji z miastem i zwrócenia uwagi na niewłaściwy proceder, jakim jest szukanie oszczędności w kieszeniach mieszkańców. Dotyczy to również serii innych podwyżek czekających mieszkańców naszego miasta jesienią.

 

Inna sprawą jest fakt, iż kupując bilet na 60 minut i przejeżdżając na nim 40, pozostaje do wykorzystania jeszcze 20. Analogiczna sytuacja występuje, gdy kupujemy bilet jednorazowy dotyczący całej trasy i np. jadąc z Placu Centralnego na Dworzec Główny, przekazujemy go na przystanku pod dworcem wsiadającemu, który udaje się do Bronowic. W taki oto sposób wykorzystujemy całość usługi, za którą zapłaciliśmy, a w tramwaju jest cały czas jedna osoba.

 

Jest jeszcze inny – dla nas jako anarchistów najważniejszy – aspekt „wędrującego biletu”. Gdy jeden człowiek oddaje drugiemu bilet, rodzi się wartość, której nie można przeliczyć na pieniądze – solidarność. Politycy chcą, abyśmy byli podzielonym społeczeństwem – łatwiej im wtedy nami rządzić. Bądźmy więc solidarni, bo prawda jest taka, że w społeczeństwie, gdzie ruchy społeczne są silne, to nie politykom a obywatelom żyje się lepiej. Nasza akcja wspiera tych ostatnich.

Transport publiczny w Krakowie publiczny jest coraz bardziej jedynie z nazwy. Nasze wydatki na przejazdy można jednak skutecznie ograniczyć, legalnie i bez ryzyka otrzymania mandatu. Wystarczy zostawiać skasowany bilet dla kolejnego podróżnego.

 

Władze Krakowa podniosły ceny biletów MPK. Od 4 sierpnia za przejazd trzeba zapłacić po kilkadziesiąt groszy więcej.  Ograniczona została również ilość i częstotliwość połączeń. Mamy więc paradoksalną sytuację, w której za gorsze usługi zmuszeni jesteśmy płacić więcej.

 

Kiepskiej jakości usług świadczonych przez MPK dowodzi również akcja prowadzona przez lokalny oddział Gazety Wyborczej – pod hasłem ” Białe plamy krakowskiej komunikacji”. Mieszkańcy mogą zgłaszać miejsca do których MPK nie dociera w wystarczającym stopniu. Doskonałym przykładem obrazującym problem jest ulica Kuźnicy Kołłątajowskiej, położona 4 kilometry od Dworca Głównego, do której dojazd z niego zajmuje ponad godzinę. Konieczność przesiadki sprawia, że koszt takiego przejazdu tam i z powrotem wynosi 11 złotych i 20 groszy. Podobnych miejsc w Krakowie niestety jest więcej.

 

Od kilku miesięcy kontrolerzy posiadają też dodatkowe uprawnienia które umożliwiają im użycie przemocy wobec pasażera, który nawet o minutę ponad czas przewidziany na bilecie przebywał w pojeździe. W regulaminie nie uwzględniono korków, niepunktualności autobusów w miejscach przesiadek oraz innych czynników. Coraz więcej jest natomiast przypadków w których kontrolerzy w brutalny sposób traktują pasażerów. Warto zaznaczyć iż ustawa dająca im takie uprawnienia nie jest zgodna z konstytucją, jasno określającą kto ma prawo do użycia środków przymusu bezpośredniego.

 

Odpowiedzią pasażerów na podwyżki może być odświeżenie rozwiązania, które kiedyś stosowane było w wielu miastach dość powszechnie. Chodzi o przekazywanie skasowanych biletów kolejnym pasażerom. Można to łatwo zrobić wysiadając z pojazdu lub pytając czekających na przystanku. Bardziej nieśmiałym zostaje możliwość pozostawiania biletu np. na automacie biletowym. Kolejnym podróżnym przekazać warto jeszcze ważne bilety czasowe lub jednorazowe. Pomimo, iż bilet traci ważność po dojechaniu do końcowego przystanku, to w Krakowie nie brakuje długich linii przecinających całe miasto, na których przekazywanie biletów sprawdza się najlepiej.

 

Podobne kampanie pojawiły się ostatnio również w Trójmieście, Warszawie oraz Wrocławiu będąc odpowiedzią na horrendalne podwyżki cen biletów. Stanowią one z jednej strony praktyczny sposób na ograniczenie naszych wydatków na przejazdy, a z drugiej formę protestu przeciwko obciążaniu kosztami nieudolności władz zwykłych mieszkańców. Inicjatywę w Krakowie można poprzeć za pomocą facebooka: http://www.facebook.com/event.php?eid=263393310338329.

 

Innym ciekawym rozwiązaniem są kasy ubezpieczeniowe dla gapowiczów. Systemy takie polegają na tym, że uczestniczący w nich płacą małą sumę do ubezpieczalni, a jeśli zostaną złapani na jechaniu bez biletu, karna opłata jest wypłacana ze wspólnej kasy. Pomysł polega na tym, że jeśli ryzyko jest współdzielone pomiędzy wielu ludzi, każdy ryzykuje mniej i zawsze starcza pieniędzy na płacenie kar. A wydatek na składkę ubezpieczeniową jest zawsze mniejszy, niż wydatek na bilety. Rozwiązania takie z powodzeniem działają w Szwecji oraz w niektórych miastach w USA. (niekasuj.orgplanka.nu)

Z trzech kamienic na Kazimierzu eksmitowanych może zostać wkrótce 300 osób oraz kilkanaście punktów usługowych. Zakon Kanoników Regularnych Laterańskich wydzierżawił budynki wraz z lokatorami.
 
 

Problemy mieszkańców kamienic przy ulicy Józefa 9 i 11 oraz Bożego Ciała 24 zaczęły się, gdy Zakon postanowił wydzierżawić budynki firmie The Silva House. Chce ona stworzyć w nich ekskluzywne centrum hotelarsko-konferencyjne. Nowa administracja rozpoczęła nękanie lokatorów i najemców podwyżkami czynszów. Często w taki właśnie sposób właściciele chcą wpędzić lokatorów w długi, które stają się powodem eksmisji. Mogą one czekać 70 rodzin zamieszkujących budynki.

 

W zabytkowych kamienicach przy ulicach Józefa oraz Bożego Ciała mieści się również kilkanaście urokliwych pracowni, galerii i pubów. Są tam m.in. sklep zielarski, pracownia Jagamakota, Psotatota, Galeria Sztuki Naiwnej, Art Factory, Bill Hickman czy pub Eszeweria. Administracja zapewniła jednak prowadzących punkty usługowe, że „opróżnienie budynków z lokatorów” może zająć im nawet dwa lata. Przez ten czas będą oni mogli prowadzić swoją działalność. Niestety już teraz, podobnie jak lokatorom, podniesiono im czynsze nawet o kilkaset złotych. Miejsca, które tworzą niepowtarzalny klimat tej części Kazimierza, często prowadzone są przez pasjonatów i nie generują wystarczających dochodów, by pozwolić na opłacenie podwyższonych czynszów.

 

Sytuacja mieszkańców jest niezwykle trudna, ponieważ Zakon jest niezależny w swoich działaniach i podlega tylko Watykanowi. Sprawa nie jest jednak przesądzona. Inwestycję mogą skutecznie zablokować władze miasta. Nowy właściciel złożył już dwa wnioski o zgodę na inwestycję u Wojewódzkiego Konserwatora zabytków – oba zostały odrzucone. Kamienica jest jednak w fatalnym stanie technicznym, od lat nie była remontowana. Jak twierdzą jej lokatorzy jest to robione celowo, by w ten sposób doprowadzić do katastrofy budowlanej i pozbyć się przeszkody na drodze do przeprowadzenia intratnej inwestycja.

 

Właściciele galerii i pracowni wraz z mieszkańcami nie zamierzają jednak dać się tak łatwo wyrzucić. Wspólnie z organizacjami lokatorskimi i Federacją Anarchistyczną organizują protest. Obecnie zbierane są podpisy pod petycją adresowaną do władz państwowych i kościelnych. Petycję podpisać można w lokalach przy ulicy Józefa, na skłocie C-10 lub za pośrednictwem internetu na stronie: http://www.petycjeonline.com/ulica_jozefa_w_krakowie

Major Frydrych obalił komunizm!” Grzmi z ekranu narrator filmu. Przesada? Możliwe, że tak. Jednego jednak nie można Majorowi odmówić. Stworzony przez niego ruch, był kolorowym promyczkiem szczęścia w ponurych czasach schyłkowego PRL-u. niedawno krasnoludki zawitały do Krakowa w Międzynarodowym Centrum Kultury otwarto wystawę poświęconą Pomarańczowej Alternatywie.
 

Nikt inny nie potrafił tak trafnie zakpić z władz oraz ich milicyjnych siepaczy, jak zgraja pomarańczowych krasnali rozdających np. podpaski z okazji dnia kobiet. Dowcip, jakim była Pomarańczowa Alternatywa, miał jednak znacznie ważniejszy wymiar. Pokazał on, że władza państwowa jest słaba i absurdalna w swej postaci. Z pozoru niegroźna inicjatywa studencka, przerodziła się z czasem w całą masę organizacji alternatywnych, zrzeszających ludzi o poglądach wolnościowych (w tym również anarchistycznych). Dziedzictwo pomarańczowego krasnala jest istotnym wkładem w kształtowanie się opozycyjnych do władz środowisk wolnościowych. Ludzie współtworzący Pomarańczową Alternatywę, stali się w późniejszym okresie członkami Ruchu Społeczeństwa Alternatywnego czy Międzymiastówki Anarchistycznej.

Kultywując pamięć o krasnoludkach i ich dokonaniach, zachęcamy wszystkich do zapoznania się z materiałami dotyczącymi Pomarańczowej Alternatywy. Najprostszym sposobem będzie popołudniowy spacer połączony z wizytą w Międzynarodowym Centrum Kultury w Krakowie. Do 2.10 można podziwiać tam barwną (choć jednokolorową) wystawę „Happeningiem w komunizm”. Przybliży ona niezorientowanym dokładną ideę wesołego krasnala, a bardziej zaznajomionym w temacie pomoże zweryfikować swoją wiedzę i wizje tamtych wydarzeń.

Międzynarodowe Centrum Kultury

Rynek Główny 25

wtorek-niedziela 11:00 – 19:00

Wstęp: 8 zł normalny, 5 zł ulgowy,  10 zł rodzinny

Uwaga!! W niedzielę wejście jest darmowe!

Trybunał Konstytucyjny postanowił, że 17 listopada zostanie uchylony przepis, który nie pozwala eksmitować ludzi na bruk za zaleganie z czynszem. Dla wielu mieszkańców Krakowa może to oznaczać przyspieszenie eksmisji.
 

Decyzja TK uchyla przepisy, zakazujące wyrzucania na ulicę osób, którym sąd w wyroku eksmisyjnym nie przyznał prawa do lokalu socjalnego. Takich ludzi w lokalach gminnychw Krakowie jest ok. 900. A w prywatnych kamienicach nawet dwa razy więcej. Do końca marca lokatorów będzie jeszcze bronił zimowy okres ochronny, ale później prywatni właściciele mieszkań łatwo pozbędą się „trudnych” lokatorów. Dziś muszą zapewniać im lokale tymczasowe. Aby dostać lokal socjalny, nie można zarabiać więcej niż 1090 zł. W rodzinie dwuosobowej limit to 910 zł „na głowę”, a w wielodzietnej 728 zł. Ludzie zarabiają ciut więcej, prawa do lokalu nie mają, ale pieniędzy na wynajęcie czegoś na rynku też nie wystarcza.

Trybunał uchyla przepis, bo uznał, że jest on niedoprecyzowany. Nie było jasne, kto ma zadbać o miejsce dla eksmitowanych . Zdecydowano, że to zadanie gminy. Do tego nowe prawo ma wprowadzić możliwość eksmitowania osób do schronisk. Od roku było wiadomo, że zmiana przepisów będzie konieczna. Posłowie i rząd nie przygotowali jednak wcześniej nowego prawa.  Gdy przepis przestanie obowiązywać, lokatorzy będą jednak chronieni prawem, które w zimie nie pozwala nikogo wyrzucać z mieszkania. Problem jednak pojawi się z końcem marca, kiedy okres ochronny minie.

Władze miasta zapewnia, że sama nikogo na ulicę wyrzucać nie będzie. Myśli jednak o kwaterowaniu dłużników bez prawa do własnego lokalu od gminy do mieszkań wspólnych. Alarmuje też Rzecznik Praw Obywatelskich w Warszawie. Wystąpił już do ministra sprawiedliwości, aby ten w trybie pilnym przygotował projekt zmian zapobiegający eksmisji ludzi na bruk.

Problem jednak w tym, że posłowie mogą nie zdążyć na czas uchwalić nowego prawa. Jesienią będą wybory. Minie sporo czasu, zanim zbierze się nowy Sejm. Dopiero później parlamentarne komisje wrócą do debaty. A czas ucieka.

GK

Wczoraj radni przyjęli plan ochrony dla Lasku Wolskiego i wzgórza św. Bronisławy. Na tym jednak dobre informacje się kończą ponieważ na sesji zadecydowano również o podwyżkach cen biletów w komunikacji miejskiej oraz czesnego w przedszkolach. Decyzję o powołaniu okrągłego stołu odłożono natomiast, na okres już po wyborach parlamentarnych…

Plan zagospodarowania przestrzennego dla tzw. zielonych płuc miasta czyli obszaru lasku Wolskiego i wzgórza św Bronisławy został przyjęty przez radnych jednogłośnie. Oznacza to, iż ten niezwykle ważny teren nie zostanie zabudowany co ocali jego przyrodnicze i rekreacyjne walory.

 

Niestety w kwestiach społecznych radni nie byli skłonni posłuchać mieszkańców. Zdecydowali oni o wprowadzeniu pierwszych podwyżek z zapowiadanego pakietu. Już po wakacjach za przejazdy komunikacją miejską będzie trzeba zapłacić więcej.  Za bilety jednorazowy 2,8 zł, a za godzinny 3,6 zł. Odpowiednio wzrosną też ceny biletów ulgowych.  Wycofano się jednak z wielu wcyeđniejsyzch pomysłów. Podwyżki nie obejmą m.in. cen biletów miesięcznych. Co ważne na starych tańszych biletach będzie można jezdzić do końca grudnia, więc opłaca się zrobić ich zapas. Radni zgodzili natomiast na drastyczne podwyżki cen za przedszkola. Z dotychczasowych 180 zł opłata miesięczna za opiekę wzrosła do 300 zł.

 

Niestety decyzja radnych odnośnie powołania okrągłego stołu mieszkaniowego utknęła w biurokratycznej  maszynie i mimo przyjęcia projektu nie prędko wejdzie on w życie. Nie dość że zwołanie okrągłego stołu odłożono na jesień to jeszcze w wypowiedziach na jego temat radni mówili o nim jako o kolejnym organie konsultacyjnym, którego postanowienia nie mają być w żaden sposób wiążące. W trakcie sesji głos zabrał też przedstawiciel lokatorów, który skrytykował takie stawianie sprawy i odkładanie powołania okrągłego stołu na okres w którym podwyżki czynszów będą już zatwierdzone, a po wyborach wola polityków do słuchania mieszkańców o wiele mniejsza.

Spotkaniami oficjeli, spektakularnym pokazem multimedialnym na Sukiennicach, paradą starych samochodów, wspólnym odśpiewaniem Ody do radości, grą miejską oraz sadząc dąb władze Krakowa powitały objęcie przez Polskę prezydencji Unii Europejskiej. W tym samym czasie kasa miasta świeci pustkami, a jego włodarze zastanawiają się jakimi jeszcze podwyżkami obciążyć krakowiany by załatać dziurę budżetową, którą sami wygenerowali.

Kraków, znalazło się na liście pięciu polskich miast, które będą gościć unijnych polityków i urzędników. Zdaniem prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego to powód do dumy. Ten optymizm z jakim polscy politycy mówią o tym wydarzeniu nie powinien dziwić. Dla nich to zapewne prestiż, okazja do pokazania się i dodatkowe pieniądze do przejedzenia. Bagatela 370 milionów złotych z kieszeni podatników. Jednak czy zwykli mieszkańcy tego kraju mają aby na pewno powody do radości i dumy?

 

Prezentujemy dziś wariację na temat loga polskiej prezydencji. Sądzimy, iż jego twórca artysta-grafik miał właśnie taką interpretację na myśli.

Powołaniem okrągłego stołu do spraw mieszkaniowych oraz zabudową wzgórza św. Bronisławy i Lasku Wolskiego zajmą się na jutrzejszej sesji Rady Miasta włodarze Krakowa.


Pierwsza sprawa, o której głośno było już na ostatniej sesji to projekt powołanie okrągłego stołu do spraw mieszkaniowych. Miałby on się zajmować kształtowaniem miejskiej polityki mieszkaniowej, wyjaśniać sprawy nieuczciwego przejmowania kamienic, a przede wszystkim dać szansę realnego wpływu mieszkańcom na podejmowane decyzje. Ostatnio radni dyskutowali na ten temat na wniosek organizacji lokatorskich grubo po północy. Na jutrzejszej sesji zgodnie z jej harmonogramem około godziny 17-18 odbędzie się głosowanie, które zdecyduje o przyszłość mieszkaniowego okrągłego stołu.

 

Jutro w Magistracie ma też zapaść decyzja dotycząca przyjęcia ochronnego planu zagospodarowania przestrzennego dla Wzgórza św. Bronisławy i Lasku Wolskiego. Jeśli projekt zostanie przyjęty uratuje on ten urokliwy i wartościowy przyrodniczo teren przed dewastacją jaką planują tam dokonać deweloperzy. Natomiast jeśli plan nie zostanie jednak przyjęty w ciągu kilku tygodni na tym obszarze ruszy kilkaset inwestycji m.in. budowa ekskluzywne osiedle pod zakonem Kamedułów.

 

Podczas sesji ma być również dyskutowany projekt wpisania antykwariatów na listę zawodów, które na preferencyjnych warunkach mogą wynajmować od miasta lokale użytkowe. Zapis ten może ułatwić przetrwanie antykwariatu Krzyżanowskich.


Zaprotestujemy wspólnie na jutrzejszej sesji rady miasta za Krakowem przyjaznym dla mieszkańców! Początek przed godziną 10 rano na placu Wszystkich Świętych.

Małopolski Wojewódzki Konserwator Zabytków poparł protest organizacji lokatorskich i anarchistycznych w sprawie zachowania antykwariatu Krzyżanowskich.

Przypomnijmy istniejący niemal nieprzerwanie od 140. lat antykwariat „S.A. Krzyżanowski” przy ul. Św. Tomasza 26 jest zagrożony eksmisją. Prowadzącego go starszego małżeństwa, Henryka i Heleny Druć nie stać na opłacenie podwyższonej przez władze miasta stawki czynszu. Dzięki protestom udało się skłonić magistrat do ponownych negocjacji.

 

Ostatnio w piśmie adresowanym do prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego pełne poparcie dla protestów wyraził Małopolski Konserwator Zabytków – Winno się bezwzględnie dążyć do utzymania takich miejsc w historycznym centrum miasta Krakowa – napisał Jan Janczykowski, wojewódzki konserwator zabytków w Krakowie. Zwrócił on również uwagę, iż sytuacja antykwariatu jest częścią procesu zachodzącego w centrum miasta, którego innym przejawem była ostatnio eksmisja apteki pod złotym słoniem.

 

Dzięki protestom, oprócz zmiękczenia stanowiska władz miasta, udało się również przyciągnąć większe zainteresowanie do samego Antykwariatu i poprawić jego sytuację. Sprawa nie jest jednak nadal rozstrzygnięta. Będziemy na bieżąco informować o rozwoju sytuacji.

16 godzin czekali krakowscy lokatorzy by na wczorajszej sesji Rady Miasta Krakowa móc zabrać głos w sprawie planowanego okrągłego stołu do spraw mieszkaniowych. Udało się to dopiero po północy, radni po prawie godzinnej dyskusji jednak nic nie postanowili.


Wtorkowe posiedzenie krakowskich radnych było bardzo pracowite. Uwzględniono w nim ponad 70 punktów do przedyskutowania. W których na wszystkie możliwe strony roztrząsane były m.in. tak ważne kwestie jak brak systemu oddymiania na trybunie północnej stadionu miejskiego czy niedostateczna ilość miejsc parkingowych dla kibiców. Co jednak znamienne udało się ostatecznie ustalić, że  miasto wydało na budowę stadionu z publicznej kasy około 550 milionów złotych.

 

W wielogodzinnych dyskusjach podsumowano też budżet miasta Krakowa z roku 2010. Podkreślano jak wielkie Kraków ma zadłużenie, i że bez podwyżek się nie obędzie bo Regionalna Izba Obrachunkowa nie zgadza się na dalsze zaciąganie kredytów.

 

Mimo wcześniejszych zapowiedzi w harmonogramie sesji nie znalazły się sprawy mieszkaniowe. Miały się one pojawić w związku z postulatami utworzenia okrągłego stołu do spraw mieszkaniowych. Ciało to miałoby rozstrzygać w przypadkach nielegalnego przejmowania kamienic czy wyrzucania lokatorów. W jego skład mieliby wchodzić przedstawiciele miasta, lokatorzy oraz właściciele. Mimo niechęci władz wprowadzenie takiego punktu obrad udało się jednak wymóc organizacjom lokatorskim na przewodniczącym Rady. Co więcej zgodził się on, pod presją tłumu zabranego przed salą posiedzeń, na zabranie głosu przez przedstawicielkę środowiska lokatorskiego.

 

Pomimo, iż temat powołania okrągłego stołu rozpatrywano jako ostatni, już po północy dyskusja na jego temat potrwała prawie godzinę. Część radnych wyraziła poparcie dla projektu powołania okrągłego stołu jednak żadne wiążące decyzje nie zapadły.  Klimat debaty wskazywał, iż radni z jednej strony (w roku wyborczym) nie chcą występować w roli przeciwników mieszkańców, ale z drugiej obawiają się rozgrzebywania spraw wielu nielegalnych przejęć kamienic i łamania prawa przez ich właścicieli przy pozbywaniu się lokatorów.

 

Poniżej publikujemy tekst wystąpienia lokatorów:

 

W związku z przygotowaniami do zorganizowania  „okrągłego stołu mieszkaniowego”, dotyczącego polityki mieszkaniowej miasta Krakowa, z udziałem władz samorządowych, organizacji lokatorskich  oraz ekspertów od polityki społecznej i budownictwa mieszkaniowego, przedstawiamy jako organizacje lokatorskie naszego miasta główne tezy i założenia, jakie winny stać się przedmiotem prac zespołu, współdecydującego o polityce mieszkaniowej Krakowa.

 

Powołując się na wielokrotne starania naszych organizacji lokatorskich o zmianę polityki mieszkaniowej Władz Krakowa oraz w nawiązaniu do Petycji z dnia 9 maja 2011 r., niniejszym przedstawiamy główne tezy i założenia, jakie naszym zdaniem powinny być omówione w pierwszej kolejności w ramach prac zespołu „okrągłego stołu mieszkaniowego” a podjęte w ramach tych prac ustalenia i decyzje niezwłocznie przekazywane do realizacji.

 


I . W zakresie – zapotrzebowanie na lokale gminne i ich pozyskiwanie:


  • - wykonanie pilnych analiz ilościowych, dotyczących osób / rodzin, które aktualnie oczekują na mieszkania socjalne, oraz osób/rodzin kwalifikujących się do otrzymania mieszkania komunalnego, eksmitowanych z dotychczasowego miejsca zamieszkania ( z podziałem na dzielnice dotychczasowego zamieszkania)
  • - bieżąca analiza i aktualizacja danych o osobach / rodzinach dla których Gmina winna przeznaczyć mieszkania komunalne lub socjalne z powodu eksmisji tych lokatorów z zajmowanych mieszkań (z podziałem na dzielnice dotychczasowego zamieszkania)
  • - wykonanie kompletnych zestawień pustostanów będących w zasobach Gminy z podziałem na dzielnice, jak również z informacją o metrażu, ilości i przeznaczeniu pomieszczeń i ich stanie technicznym oraz umieszczenie tych informacji w internetowej bazie danych BIP
  • - wykonanie analizy i zestawienia kalkulacji nakładów finansowych, niezbędnych do pilnego wyremontowania mieszkań – pustostanów, pozostających w zasobach Gminy, celem przeznaczenia ich na mieszkania komunalne lub socjalne
  • - podniesienie kryterium dochodowego uprawniającego do najmu lokalu komunalnego oraz   kryterium dochodowego uprawniającego do najmu lokalu socjalnego
  • - podniesienie kryterium dochodowego uprawniającego do uzyskania pomocy gminnej w zakresie dopłat
  • - ograniczenie podwyżek czynszów komunalnych oraz podatków i opłat lokalnych, aby zapobiegać narastającemu  ubóstwu mieszkańców miasta, którzy ostatecznie ponoszą wszystkie konsekwencje podwyżek dokonywanych przez miasto
  • - umożliwienie kontroli społecznej nad przydziałem lokali wchodzących w skład mieszkaniowego zasobu gminy oraz remontami domów /mieszkań komunalnych
  • - zagwarantowanie powrotu najemcy do lokalu mieszkalnego po jego remoncie
  • - wykonanie podsumowania odszkodowań na rzecz prywatnych właścicieli kamienic zapłaconych w ostatnich 5-ciu latach przez Gminę, a będących skutkiem braku dostatecznej ilości mieszkań socjalnych
  • - zaprzestanie bezpodstawnego domagania się przez Gminę odszkodowań od lokatorów za bezumowne korzystanie z dotychczasowego lokalu po wyroku eksmisyjnym sądu przyznającym im lokal socjalny;
  • - pilne przeznaczenie terenów gminnych w każdej dzielnicy miasta pod budownictwo komunalne, z uwzględnieniem zapotrzebowania na transport i infrastrukturę handlowo- usługową oraz szkolno-oświatową, przy założeniu, iż lokatorzy komunalni i socjalni nie będą mieszkali w gettach i slumsach, a będą częścią istniejącej już lokalnej społeczności;
  • - sukcesywne przeznaczanie terenów pod budownictwo komunalne w uchwalanych planach zagospodarowania
  • - wystąpienie Gminy do budżetu państwa z wnioskiem o dotacje na gminne budownictwo mieszkaniowe
  • - traktowanie budownictwa mieszkaniowego jako sprawy priorytetowej w planowanym budżecie miasta na każdy rok
  • - ustalenie procentowego progu dla kwot przeznaczanych na budownictwo mieszkaniowe i remonty posiadanej substancji gminnej, a pozyskiwanych z każdorazowej  sprzedaży nieruchomości gminnych
  • - ustalenie procentowej ilości lokali przeznaczonych dla lokatorów gminnych w każdej inwestycji mieszkaniowej, realizowanej przez prywatnego dewelopera
  • - likwidacja i maksymalne ograniczenie istniejących barier w pozyskiwaniu przez mieszkańców Krakowa prawa do mieszkań gminnych i socjalnych
  • - zaniechanie działań zmierzających do wykluczenia społecznego różnych grup mieszkańców miasta, w tym w szczególności lokatorów eksmitowanych z prywatnych kamienic
  • - stworzenie gminnego programu „mieszkania dla młodych”, mającego na celu umożliwienie osobom i rodzinom  niezamożnym, startującym w dorosłe życie uzyskania prawa do mieszkania komunalnego na pierwsze lata samodzielnego życia

II. W zakresie procesów reprywatyzacyjnych:


  • - informowanie mieszkańców Krakowa o procesach reprywatyzacyjnych – baza danych toczących się spraw o  zwrot nieruchomości wina być dostępna w BIP, a ponadto urząd winien powiadamiać bezpośrednio mieszkańców kamienic, tak, by nie byli zaskoczeni nową sytuacją
  • - powoływanie z procesach reprywatyzacyjnych na świadków lokatorów kamienic, którzy niejednokrotnie dysponują szeroką wiedzą na temat historii kamienicy i jej właścicieli, a także są w posiadaniu unikalnych dokumentów
  • - udostępnienie w ramach informacji publicznej adresów nieruchomości w Krakowie, za które właściciele/spadkobiercy otrzymali odszkodowania indemnizacyjne
  • - kontrolowanie w procesach reprywatyzacyjnych zapisów traktatów indemnizacyjnych zawartych w latach 60-tych przez rząd polski z 12 państwami, (m.in.: Francją, Wielką Brytanią i Stanami Zjednoczonymi) w zakresie odszkodowań wypłaconych poszczególnym osobom za poszczególne nieruchomości; w razie potrzeby korzystanie z międzynarodowej pomocy prawnej
  • - udzielanie pomocy przez samorząd lokatorom reprywatyzowanych zasobów mieszkaniowych w przypadku konfliktu właściciel − lokator (np. postępowania mediacyjne)
  • - udzielanie pomocy przez samorząd lokatorom reprywatyzowanych zasobów mieszkaniowych, którzy zajmują dotychczasowe lokale mieszkalne na podstawie decyzji administracyjnych (przydziałów komunalnych) w zakresie pozyskania dla nich mieszkań komunalnych lub socjalnych 
  • - powołanie samorządowej komisji ds. nieprawidłowości w procesach reprywatyzacyjnych, w skład której wchodzić będą przedstawiciele strony społecznej oraz przedstawiciele rad dzielnic
  • - stworzenie w UMK  „komórki szybkiego reagowania”  na bezprawne działania właścicieli budynków, np. zakazu wstępu do części wspólnych budynków, zamurowywanie drzwi, odłączanie mediów, itp.

Uzasadnienie:

 

Władze gminne Krakowa od wielu lat nasilały swoje działania zmierzające do wykluczenia społecznego niektórych grup mieszkańców, w tym lokatorów, którzy nie z własnej winy stali się bezdomni lub wyrzuceni poza nawias społeczeństwa poprzez umieszczanie ich w gettach baraków socjalnych.

 

Kolejne budżety gminne uchwalane na poszczególne lata  nie przewidują, lub przewidują w śladowym zakresie, nakłady  środków gminnych na społeczne budownictwo czynszowe i socjalne.  Również znikome  środki są przeznaczane budżecie gminnym na niezbędne remonty gminnej substancji mieszkaniowej, co powoduje jej degradację w zastraszającym tempie.


Powolne i nieskoordynowane działania władz miasta w zakresie uchwalania planów zagospodarowania przestrzennego oraz brak przewidywania w nich  trenów gminnych pod budownictwo komunalne i socjalne, jak również odpowiedniej infrastruktury obiektów użyteczności publicznej również są powodem ogromnych problemów mieszkaniowych Krakowa.

 

Jednocześnie w szybkim tempie  wyprzedawane są deweloperom tereny gminne celem ratowania za wszelką cenę groźnego deficytu budżetowego gminy, powstałego na skutek niepotrzebnych i nieprzemyślanych inwestycji.

 

Przy narastającym nieustannie braku mieszkań komunalnych i socjalnych prowadzącym do bezdomności i wykluczenia coraz większej grupy społeczności lokatorskiej Krakowa głównym zadaniem urzędu gminy realizowanym z uporem godnym lepszej sprawy  jest stwarzanie coraz to nowych barier na drodze do uzyskania mieszkania z zasobów gminnych dla mieszkańców Krakowa.


Temu celowi służy m.in.  bardzo rygorystyczne kryterium dochodowe w zakresie dostępu do lokali komunalnych, ustalane arbitralnie i nie uwzględniające realiów rynku mieszkaniowego.


Lokatorzy relegowani z prywatnych kamienic to przeważnie ludzie starsi, nie posiadający zdolności kredytowej ani możliwości finansowych pozwalających na wynajęcie mieszkania na wolnym rynku.


W podobnej sytuacji są młodzi Krakowianie na starcie życiowym, których niewielkie zarobki nie pozwalają na zaciągnięcie kredytu mieszkaniowego.
Zaniechanie  budownictwa komunalnego i socjalnego nie pozwala na wyprowadzenie lokatorów prywatnych kamienic do kurczącej się za sprawą władz gminy  gminnej substancji mieszkaniowej. Powoduje to marnotrawienie  środków gminnych  na wypłaty odszkodowań właścicielom prywatnych kamienic. Wypłaty tych odszkodowań nie prowadzą w żadnej mierze do rozwiązania tragicznego problemu braku mieszkań w Krakowie, a jedynie do bezzasadnego napychania portfeli właścicielom kamienic kosztem budżetu gminnego. Odszkodowania te, wypłacane są w bardzo zawyżonej kwocie 25 zł/m kw.

 

W tak tragicznej sytuacji mieszkaniowej gmina lekką ręką sprzedaje swoje udziały
w kamienicach, pozbywając się tym samym problemów z lokatorami i  przekazując ich jak towar w ręce bezwzględnych kamieniczników.

 

Los mieszkańców krakowskich  kamienic – reprywatyzowanych w przeważającej mierze
w sposób przestępczy -  podzielają lokatorzy byłych mieszkań zakładowych, których gmina nie zamierza przejąć na swój majątek, chociaż ma takie możliwości ustawowe.

 

Władze Krakowa nie starają się od lat o pozyskanie dotacji na budownictwo komunalne, dostępnych z budżetu Państwa, wykazując tym samym brak podstawowych kompetencji do bycia gospodarzem naszego Miasta.

 

Władze Krakowa nie realizują obowiązków ustawy w zakresie zaspakajania potrzeb mieszkaniowych, ignorują środowiska lokatorskie, a gospodarowanie mieszkaniami z zasobu komunalnego i socjalnego odbywa się na korupcjogennych zasadach.

 

Władze samorządowe  prowadząc obecną karygodną politykę mieszkaniową  świadomie
i planowo wspomagają tym samym prywatnych właścicieli kamienic w degradacji prawnej, ekonomicznej i ostatecznie  fizycznej członków społeczności lokatorskiej Krakowa.

 

W związku z powyższym zwracamy się z  wnioskiem do Rady Miasta Krakowa o pilne przygotowanie i podjęcie uchwały, zatwierdzającej zakres i sposób działania „okrągłego stołu mieszkaniowego”. Uchwała winna zakładać powołanie do zespołu „okrągłego stołu mieszkaniowego” kompetentnych przedstawicieli Gminy i innych samodzielnych jednostek, których wiedza i zaangażowanie jest niezbędne do prowadzenia działań nad szybkim opracowaniem spójnej i długoterminowej polityki mieszkaniowej Krakowa. W uchwale winny zostać również zawarte zasady udziału w pracach zespołu przedstawicieli instytucji społecznych, ze szczególnym uwzględnieniem organizacji lokatorskich.

 

Powołany zespół winien posiadać takie kompetencje, aby  mieć możliwość działania w realnych terminach, uzyskiwać informacje i pomoc merytoryczną z różnych wydziałów UMK, w tym pomoc prawną, oraz podejmować wiążące ustalenia i decyzje, niezwłocznie przekazywane do realizacji.

 

Musimy razem stworzyć takie prawo lokalne, które pozwoli wszystkim mieszkańcom Krakowa poczuć, że Kraków jest ich miastem, a Władze tego miasta robią wszystko, aby mieszkańcom żyło się lepiej.

 

Jak powiedział św. Tomasz z Akwinu „Złe prawo nie jest prawem lecz bezprawiem” i wszyscy jesteśmy moralnie zobowiązani do tego, aby w Krakowie złe prawo przestało istnieć.

W ostatnia niedzielę przez Kraków przeszło ok. 150 osób w Marszu Pustych Garnków. Był to protest przeciwko cięciom w budżecie miasta Krakowa oraz podwyżkom opłat za czynsze w mieszkaniach komunalnych, bilety MPK czy przedszkola.

 

Marsz Pustych Garnków to inicjatywa, której celem zwrócenie uwagi na to, iż Władze Krakowa kosztami łatania dziury budżetowej chcą obciążyć nas mieszkańców.


Miejscy urzędnicy poinformowali, że jesteśmy zadłużeni na 190 milinów złotych. Oczywiście zadłużenie to wygenerowali oni sami, poprzez swoją rozrzutność. Należy tu choćby wspomnieć o wydaniu grubo ponad pół miliarda złotych na stadiony oraz znamiennych sprawach, jak półdarmowy parkingu dla miejskich rajców w centrum, czy 10 milinach złotych premii, które ostatnio urzędnikom przyznał prezydent Jacek Majchrowski. Jednak to nie oni będą ponosić konsekwencje złego stanu miejskiej kasy. Kosztami ich polityki obciążeni mają zostać zwykli ludzi.

 

Prezydent Jacek Majchrowski zaproponował szereg podwyżek: czynszów w mieszkaniach komunalne (wzrost o blisko 30 proc.), cennik biletów komunikacji miejskiej, korzystanie z cmentarzy i urządzeń cmentarnych. W górę idą również przedszkola i żłobki, wróci podatek od psów, cennik za zajęcie pasa drogowego, woda i ścieki, podatek od środków transportu. Doliczyć należy do tego także likwidację becikowego, dodatkowo wypłacanego przez miasto. Propozycje te uderzą niestety najbardziej w osoby niezamożne. W związku z wzrostem opłat czynszowych, z miasta mogą zniknąć ostatnie tradycyjne punkty usługowe, takie jak chociażby antykwariat Krzyżanowskich, a perspektywa eksmisji może przybliżyć się do wielu głównie starszych lokatorów. Wzrost opłaty za komunikacje miejską poczują oczywiście zwykli ludzie, nie zachęcą one również do korzystania z niej i pozostawienia swojego samochodu w domu. Wzrosty cen w przedszkolach i żłobkach, będą najboleśniejsze dla samotnych matek i rodzin, których niestań na wynajęcie opiekunki.

 

W sytuacji kryzysu najpierw powinno się ciąć wydatki, szczególnie te niekonieczne, a dopiero potem myśleć o dodatkowych funduszach szczególnie tych z kieszeni podatników. Nie rozumieją tego miejscy decydenci fundując nam igrzyska, gdy coraz częściej zaczyna brakować chleba.

 

O ostatecznym wprowadzeniu i kształcie podwyżek mają zadecydować Miejscy Radni. Pokażmy im że nie zgadzamy się z prowadzoną przez nich polityką. Miasto powinno być przyjazne przede wszystkim dla mieszkańców a nie, tak jak jest to obecnie dla developerów i turystów. Zaprotestujmy wspólnie przeciw podwyżkom w niedzielę 12.06.2011 o godzinie 13 pod pomnikiem Adama Mickiewicza. Przynieśmy garnki, pokrywki, łyżki – pobębnimy tak by usłyszeli nas w Magistracie!

200 osób przeszło w czwartek ulicami Krakowa w obronie zagrożonego eksmisją antykwariatu Krzyżanowskich.


Przypomnijmy istniejący niemal nieprzerwanie od 140. lat antykwariat „S.A. Krzyżanowski” przy ul. Św. Tomasza 26 może wkrótce przestać istnieć. Prowadzącego go starszego małżeństwa, Henryka i Heleny Druć nie stać na opłacenie podwyższonej przez władze miasta stawki czynszu.

 

Protest zorganizowany przez Stowarzyszenia Obrony Praw Lokatorów i krakowską Federację Anarchistyczną przeszedł spod antykwariatu ulicami Tomasza, Floriańska i Grodzką do Urzędu Miasta. Tam na ręce przedstawiciela władz złożono petycję w obronie tego miejsca.  Żądano cofnięcia decyzji o podwyżce i zmiany polityki mieszkaniowej władz Krakowa. Protestujący wznosili hasła: „Miasto to nie firma – lokatorzy to nie meble”, „Książki antyczne są fantastyczne” czy „Kultura Krakowa nie jest na sprzedaż”.

 

Na zakończenie głos zabrali prowadzący antykwariat. – Dziękuję serdecznie! Ratujcie to, co nie damy rady my uratować – mówił ze łzami w oczach Henryk Druć, właściciel antykwariatu. Akcja stanowiła początek walki w obronie tego niezwykłego miejsca. Już 8 czerwca sąd ma zdecydować o jego dalszym losie.

Strona 5 z 7