Zaloguj

Federacja Anarchistyczna

Jesteś tu: Start / Dokumenty / Publicystyka /
A+ R A-

Święta, święta i co?

Zbyszek

 

 

Niewiele dla mnie znaczy tzw. przerwa świąteczna, czy jak kto woli okres Świąt Bożego Narodzenia. Jako anarchista mam dość zrównoważony dystans do tradycji, symboli, sztandarów i wszelakich rytuałów. Byłbym jednak niepoprawnym ignorantem gdybym nie widział i nie doceniał społecznego znaczenia wspomnianego okresu.

 

Mam wrażenie, że dla wielu, a dla mnie zbyt wielu anarchistów, postawa ideowa jest często okazjonalną pokazówką przy manifestacji, pikiecie, czy innej akcji, nie wyłączając Jedzenia Zamiast Bomb. Wygląd, symbole, maniera, przynależność do grupy też mają tu swój udział. Taka jakby szopka. Myślę, że ma to swój sens na etapie dochodzenia do dalszych decyzji i jest momentem w drodze.

 

Codzienność zmusza mnie jednak do ciągłych wyborów i podejmowania decyzji. Kim wówczas jestem? Nadal anarchistą? Pewnie różnie. Nie ma reguły? Liczy się tylko wolność wyboru? Sam często w tych codziennych decyzjach czuję się jak w potrzasku.

 

Zbliżający się czas świąt i Sylwestra sprzyja nasileniu się takich musów decyzyjnych. Można uciec od tego gdzieś w krzaki. Ale czy na pewno?

 

Branża handlowa będzie się dwoić i troić, by zwabić nas w wiadomym celu, rodzina będzie przypominać i namawiać do „odwiecznych rytuałów”, włodarze miast zapraszać na organizowane np. w Sylwestra przez nich rauty z władzą na świeżym powietrzu okraszone gwiazdami muzyki. I co z tego wyniknie dla nas? Jakie podejmiemy decyzje i na ile będą spójne z głoszonymi wartościami? Trudna sprawa.

 

Zastanawiam się ilu anarchistów weźmie udział np. w szaleństwie zakupowym, balach sylwestrowych, zasiądzie do wigilii i pośpiewa kolędy. Na ile jest to sprzeczne, obłudne? Zastanawiam się, sam mam wiele dylematów. Pomyślmy jednak o tym, rozmawiajmy z sobą i innymi o motywacjach, argumentach, rozterkach. Nie udawajmy, że „nie ma sprawy”, bo jest.

 

Pozostawiając Was i siebie z tymi kilkoma refleksjami, mam pragnienie adekwatnych decyzji i rozmów, gdzieś tam w gronach bliższych i dalszych od anarchizmu.

 

 

 

Zbyszek – FA Rzeszów