Zaloguj

Federacja Anarchistyczna

A+ R A-

Egipt: Wyciszanie na ulicy. Strach i urna wyborcza

Starcia na placu Tahir, 9 marca 2011 Starcia na placu Tahir, 9 marca 2011

…strach

Po stłumieniu demonstracji na placu Tahrir 9 marca, dowiedzieliśmy się dziś ilu aresztowano. 173 osób jest nadal przetrzymywanych przez wojsko. Zostały one postawione następnego dnia przez sądem wojskowym: są oskarżeni o naruszenie godziny policyjnej, kradzieże, posiadanie broni, zakłócanie porządku publicznego itp. Oczywiście, nikt nie był uzbrojony, nic nie było ukradzione i aresztowania miały miejsce przed godziną 18.00, a godzina policyjna zaczyna się o północy.

Oskarżenia zostały skonstruowane wcześniej w siedzibie policji w Kairze. Część „szczęśliwców” została zwolniona bez procesu po torturach elektryczną pałką. 173 innych osób zostało skazanych na kary od 1 do 7 lat więzienia dla mężczyzn i rok ośrodka reedukacji dla dzieci i kobiet.

Praktyki te trwają od początku rewolucji. Znaczna liczba osób „zniknęła”. Sto niezidentyfikowanych ciał pojawiło się niedawno w kostnicy w Kairze. Setki lub tysiące protestujących zostało aresztowanych od 26 stycznia. Sąd wojskowy sądzi natychmiast po aresztowaniu, jakakolwiek obrona jest niemożliwa. Kary od 6 miesięcy pozbawienia wolności za naruszenie godziny policyjnej do wieloletnich wyroków z przemoc z bronią. Większość spraw kończy się wyrokami  5, 10 lub 15 lat więzienia. Strategia armii polega na przekształceniu sytuacji rewolucyjnej w zamęt, strach i chaos. Wojsku udało się przestraszyć najbardziej opornych. Pogłoski sugerują uwolnienie "niebezpiecznych" więźniów. Wszystko jest po to, aby wojsko okazało się niezbędne w oczach ludzi.

... wybory

W sobotę 19 marca Egipcjanie mieli przyjąć lub odrzucić poprawki do Konstytucji - al Dostour. Zmiany te przyśpieszą wybory parlamentarne i prezydenckie, przywrócenie rządów cywilnych. Tylko ludzie z Bractwa Muzułmańskiego, nawołują do głosowania na "tak". Wybory odbędą się szybko, co nie pozostawia czasu na organizowanie się. "Nie" w tym referendum oznaczało by podtrzymanie przepisów dotychczasowej konstytucji, a więc podtrzymywały by zbyt silną władzę prezydenta którego kadencja trwa sześć lat i może on kandydować wielokrotnie, bez ograniczeń. To jest stanowisko tych, którzy chcą zniszczyć cały system Mubaraka. Niemniej jednak "nie" pozostawi sytuację w rękach wojska, co przeraża większość ludzi.

W obu przypadkach, wybory odwracają uwagę ruchów politycznych od rewolucji i koniecznych kwestii organizacyjnych. Pytanie o zmianę Konstytucji jest dalekie od początkowych aspiracji ludu. Od czwartku zabronione jest rozpowszechnianie ulotek, zbieranie się lub wezwania do protestów. Wszystko konstruuje się tak, że jedyny możliwy sposób wyrażenia woli istnieją tylko poprzez urnę wyborczą.

Na podstawie: juralibertaire.over-blog.com
Redakcja

Redakcja

Strona www: www.federacja-anarchistyczna.pl E-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.