Zaloguj

Federacja Anarchistyczna

A+ R A-

Warszawa: O konflikcie klasowym

Michał Warecki (lewica.pl)
W niedziele w Warszawie odbyło się kolejne spotkanie Klubu Dyskusyjnego Lewicowej Alternatywy. Dotyczyło ono klas i konfliktu klasowego w Polsce i kończyło cykl debat "Oblicza pracy".

Jakub Grzegorczyk z Lewicowej Alternatywy przedstawił teorię klas zarówno w ujęciu marksowskim jak i jego rozwinięciu przez Lenina.

Podział na klasy jest według nich warunkowany przez stosunek do środków produkcji. Miedzy klasą posiadającą, a pracującą występuje konflikt o charakterze antagonistycznym, czyli że jego likwidacja wymagałaby zniesienia którejś z klas. Poza tym klasy dzielą się również w swoich ramach i również wewnątrz nich mogą występować konflikty między innymi między międzynarodowym i narodowym kapitalizmem czy pracownikami zatrudnionymi na różnych warunkach.

Przedstawiona została również alternatywna koncepcja stratyfikacji społecznej z podziałem na klasę niższą, średnią oraz wyższą.

Do zobrazowania sytuacji w Polsce służyły wyniki badań polskiego socjologa Juliusza Gardawskiego. Prowadził on w 2007 roku badania nas świadomością różnych grup wśród których byli zarówno przedsiębiorcy i dyrektorzy jak i pracownicy.

Wynika z nich, że większość dyrektorów i przedstawicieli zawodów twórczych uważa, że przynależy do inteligencji. Przedsiębiorcy oraz pracownicy umysłowi uważają się za klasę średnią, natomiast robotnicy wykwalifikowani i niewykwalifikowani zdecydowanie identyfikują się z klasą robotniczą.

Badania Gardawskiego dotyczyły także postrzegania głównych konfliktów w kraju. W roku 2007 około 78 proc. badanych wskazało na konflikt miedzy rządem a społeczeństwem. Mniej osób wymieniło walkę miedzy zwolennikami a przeciwnikami Radia Maryja i ludźmi "uczciwymi i nieuczciwymi". Istnienie konfliktu bogatych z biednymi uznało około 65 proc. badanych.

Prelegent wspomniał, że takie wyniki były efektem miedzy innymi panującej w 2007 roku sytuacji, czyli rządów PiS i wytworzonej atmosfery politycznej.

W dyskusji pojawiły się dwie koncepcje. Jedna była związana z wyszukiwaniem grup poszkodowanych przez kapitalizm. W jej myśl do walki klas można włączyć także ubożejących drobnych przedsiębiorców. Jest ich w Polsce około 2 milionów, jednak gdy spojrzeć na dochody to tylko 750 tysięcy osiąga miesięczne dochody netto w wysokości od 3-5 tys zł. Osób zarabiających ponad 5 tys. zł miesięcznie jest około 250 tys. Oznacza to że klasa średnia, nawet traktowana bardzo liberalnie to raczej zjawisko socjologiczne i część propagandy niż licząca się grupa.

Według drugiej koncepcji należy oprzeć się na robotnikach, ponieważ to oni identyfikują się ze swoją klasą i podkreślać ekonomiczne podłoże konfliktu, wobec którego wszystkie inne są drugorzędne. Trzeba również patrzeć całościowo nie ograniczając się do akcji pomocowych i jedynie postulatów ekonomicznych.

Niektórzy mówcy podkreślali, że podział klasowy nakreślony przez Marksa powstał w czasach społeczeństwa przemysłowego, gdy był on prostszy do wyznaczenia. dzisiaj musimy go na nowo zdefiniować w sytuacji w której pojawiają się na przykład elastyczne formy zatrudnienia czy wymuszone samozatrudnienie. Problemem jest również konflikt między tradycyjną klasą pracującą a zatrudnionymi często w tych samych zakładach na umowach śmieciowych. Nie czuja oni związku klasowego, a często mają nawet odmienne cele w swojej walce. Tym więc powinna zająć się lewica.

KDLA jest inicjatywą działaczy Lewicowej Alternatywy. Patronat medialny nad Klubem objęły "Przegląd Anarchistyczny", "Le Monde Diplomatique - edycja polska" oraz lewica.pl

Kolejny cykl debat będzie dotyczył spraw lokatorskich i rozpocznie się 21 maja projekcją filmu "Burżuazja wraca do centrum".