Zaloguj

Federacja Anarchistyczna

A+ R A-

Policja przyjechała na fejsbuka? O tym dlaczego fejsbuk usunął zdjęcie antypolicyjnych wlepek z profilu Federacji Anarchistycznej

Nie jest tajemnicą, że policja już od dawna ma problem z anarchistami. Świadczy o tym mnogość spraw sądowych wytaczanych aktywistom i aktywistkom przez policję i szczególne upodobanie mundurowych do paragrafu 222, za którym funkcjonariusze ukrywają własne nadużycia. W tym paragrafie kryje się też ich niemoc w starciu z ludźmi, dla których pogrożenie policyjną pałką to zdecydowanie za mało, by zrezygnować z czynnego oporu wobec władzy i kapitału. Widzimy to podczas pikiet i demonstracji, widzimy to w mniejszych miejscowościach, gdzie policja histerycznie reaguje na pojawiające się tam plakaty o treści „Stop policyjnej przemocy, przeciwko państwu stanu wyjątkowego”. Doświadczamy tego podczas zatrzymań i przesłuchań na komisariatach i w salach sądowych, podczas ulicznych akcji oraz – nierzadko – we własnych domach i w pytaniach sąsiadów, odwiedzanych przez funkcjonariuszy zbierających informacje na temat naszej działalności i nas samych. Wreszcie, stykamy się z tym również w Internecie, zwłaszcza na portalach społecznościowych, z których możliwości policja korzysta równie chętnie jak aktywiści.

 

Niebagatelne znaczenie mają tu niedawne zmiany w prawie, które poprzez ustawę antyterrorystyczną oraz ustawę o policji zwaną potocznie – skądinąd słusznie – inwigilacyjną, dają służbom takim jak policja szerokie pole do działań. Wirtualna przestrzeń jest dla nich wymarzonym placem zabaw, z którego – mając zapewnioną nietykalność władz – tym chętniej korzystają. Pamiętajmy też o policjancie, który siedzi w głowie wielu ludzi - zwłaszcza tych, którzy na swych marszach i stronach internetowych określają się mianem antysystemowych, oraz tych, którzy krzyczą o wolności myląc ją z neoliberalizmem czyli „wolnością” dla uprzywilejowanych. Wszyscy oni życzliwie donoszą komu trzeba w świecie realnym, oraz ochoczo zgłaszają to, co trzeba w tym wirtualnym.

 

- Halo, policja? Z tej strony antysystemowiec. Proszę przyjechać na fejsbuka. Tam anarchiści szerzą wlepki i myśli wywrotowe niezgodne ze standardami policyjnej społeczności fejsbukowej.

- Dziękujemy za donos, ale policja inwigiluje, więc policja już to wie i już tego zabrania.

 

Zapewne w taki właśnie sposób z prywatnych profili znikają – podobno niezgodne ze standardami fejsbukowej społeczności - zaproszenia na pikiety przeciwko brutalności policji, czy informacje o kolejnych rozprawach wytaczanych aktywistom przez policję. Tak też zniknął post dostępny na fanpejdżu Federacji Anarchistycznej, gdzie udostępniono zdjęcie wlepek m.in. o tematyce antypolicyjnej, zachęcając do ich nabywania i kolportowania. Mający na uwadze dobro ogółu – zwłaszcza władz i podległych im służb – fejsbuk zaproponował też wyłączenie strony, by admini oczyścili ją z innych treści naruszających dobre samopoczucie liberałów, nacjonalistów oraz funkcjonariuszy stojących na straży jednych i drugich. Tak czy siak vlepki są nadal do nabycia, na przykład na 22 urodzinach Rozbratu i wielu innych wydarzeniach i miejscach.

 

Wszystkich nas nie ocenzurujecie!

Redakcja

Redakcja

Strona www: www.federacja-anarchistyczna.pl E-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.